Reklama

Reklama

Polacy nie mają z kim grać

W 2012 roku Polska pełnić będzie rolę współgospodarza piłkarskich mistrzostw Europy. Oznacza to, że od 2010 roku nie będzie rozgrywać spotkań o punkty - jedynie mecze towarzyskie. W chwili obecnej nie jest jeszcze znany żaden potencjalny rywal.

"Na temat przygotowań do mistrzostw Europy będziemy dopiero rozmawiać ze związkiem. Obecnie nie zajmujemy się jeszcze tą sprawą - musimy dokończyć bieżący sezon i eliminacje mistrzostw świata. Myślę, że w połowie roku zaczniemy poznawać szczegóły. Przedstawimy PZPN cały plan meczów towarzyskich - zarówno na wyjeździe, jak i w Polsce" - wyjaśnił PAP Andrzej Placzyński - szef odpowiedzialnej za organizację tego typu spotkań firmy Sportfive.

"Myślę, że będzie wiele ofert od różnych drużyn - jako organizator mistrzostw będziemy atrakcyjnym rywalem. Możemy więc liczyć na zgłoszenia zespołów z Europy oraz spoza kontynentu. Będziemy się starali zorganizować atrakcyjne sparingi na inaugurację poszczególnych stadionów Euro 2012" - dodał.

Reklama

Firma skupia się w chwili obecnej na sprawnym przebiegu spotkań eliminacyjnych, zgrupowań i meczów towarzyskich w ramach trwających eliminacji do MŚ w RPA. Niewykluczone, że kibice otrzymają przy tej okazji nie lada niespodziankę - trwają rozmowy, by w czerwcu Polska zmierzyła się z mistrzami Europy -Hiszpanią. Niestety spotkanie odbyłoby się w Republice Południowej Afryki.

"W czerwcu gramy w RPA dwa mecze. Jednym rywalem na pewno będą gospodarze mundialu. Liczymy, że drugim okażą się Hiszpanie, którzy będą się tam przygotowywać do Pucharu Konfederacji. Rozmowy trwają i jesteśmy blisko porozumienia" - wyjaśnił Placzyński.

Zwykle plan sparingów przed ważnym turniejem układany jest na podstawie życzeń trenera wynikających z najbliższych rywali. Z tego względu w środę w Portugalii Polska zmierzyła się z Walią (1:0). Miało to być przetarcie przez marcowym mecze eliminacyjnym z Irlandią Północną. Przed ME 2012 Polska pozna swoich przeciwników w grupie dopiero po zakończeniu eliminacji, więc przy wyborze rywali trzeba będzie wziąć pod uwagę inne kryteria.

Wśród rywali przed mistrzostwami Europy w 2012 roku znajdzie się najprawdopodobniej współgospodarz turnieju - Ukraina. Ewentualnie spotkanie na pewno odbędzie się w Polsce, bowiem ostatnie starcie obu drużyn miało miejsce na Ukrainie (20 sierpnia 2008 we Lwowie, 1:0 dla Ukrainy).

Nie jest wykluczone, że w ramach przygotowań do turnieju Polska zmierzy się z którymś z potentatów światowego futbolu. Kibice szczególnie liczą na przyjazd Argentyny lub Brazylii.

"Chcemy zagrać z wielkim krajem. Jesteśmy w kontakcie zarówno z Argentyną, jak i Brazylią. Jestem pewien, że uda się zorganizować taki mecz. Trzeba jednak pamiętać o kosztach - spotkanie z Brazylią to milion euro za samo podpisanie umowy. Do tego dochodzą koszty zakwaterowania i inne wydatki. Trzeba też odpowiednio przygotować umowę, by drużyna wystąpiła w najsilniejszym składzie" - podkreślił Placzyński.

Według wyliczeń ekspertów obecnie taki mecz można by zorganizować tylko na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Nawet jednak tam, przy komplecie widowni, należy znaleźć sponsora, który wyłoży na rozegranie spotkanie około 500 tysięcy euro.

Przygotowanie mistrzostw Europy od strony technicznej ma nie być dla Polski problemem - całą organizacją zajmie się specjalna firma kontrolowana przez UEFA. Europejska federacja przewidziała też rozwiązania wykluczające powtórzenie się wypadku z turnieju w Austrii i Szwajcarii - przez burzę została przerwana transmisja półfinału Turcja - Niemcy.

"UEFA ma nad wszystkim pełną kontrolę. Za wpadkę na Euro 2008 płaci odszkodowanie Polsatowi, który transmitował ten mecz. Kwoty nie mogę ujawnić, ale była ona satysfakcjonująca dla stacji. Teraz, jeśli nastąpi przerwa w transmisji, to nastąpi również przerwa w meczu, a spotkanie będzie powtórzone. Nie wykluczone wręcz, że od pierwszej minuty - oczywiście innego dnia" - powiedział Placzyński.

Jego zdaniem UEFA wykorzysta przy organizacji polskie firmy. Wiele będzie jednak zależało od tego, jaka stacja kupi prawa. Przetarg został rozpisany 6 lutego. Nie są jeszcze jednak znane pakiety, jakie będzie można nabyć.

"Trudno przewidzieć jak rozstrzygnie się sprawa w Polsce. Na pewno będzie bogata oferta, łącznie z propozycjami dla stacji kodowanych. Największe szanse ma jednak w dalszym ciągu Polsat oraz telewizja publiczna" - ocenił szef Sportfive.

Z Faro - Maciej Malczyk

Dowiedz się więcej na temat: UEFA | mecz | mecze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje