Reklama

Reklama

Polacy nie awansowali do półfinału MŚ w ampfutbolu, porażka po karnych

Reprezentacja Polski przegrała z Angolą starcie o półfinał mistrzostw świata w ampfutbolu, które odbywają się w meksykańskim San Juan de los Lagos. Biało-Czerwoni stoczyli dramatyczny bój z wicemistrzami świata, choć w końcówce dogrywki prowadzili już 3-1, przegrali i pożegnali się z turniejem po serii rzutów karnych 3-3 (0-0, 1-1), karne 2:3.


Ekipa Marka Dragosza nieźle rozpoczęła pojedynek, do przerwy z silnym rywalem z Afryki remisowała 0-0, a po zmianie stron pokazała charakter. Rywale objęli prowadzenie w 42. minucie meczu, ale bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył 17-letni Kamil Grygiel i sędziowie zarządzili dogrywkę. W niej po trafieniu Krystiana Kapłona polska kadra prowadziła, a po chwili Bartosz Łastowski dorzucił trafienie na 3-1, wydawało się, że nic już nie odbierze naszej drużynie półfinału.

Niestety, Angolczycy zdobyli bramkę kontaktową na dwie minuty przed końcem meczu, a później rzucili się do ataku i w ostatnich sekundach dogrywki zdołali doprowadzić do wyrównania. I konkursu rzutów karnych. Ten zaczął się dla Polaków źle, bo jedenastkę zmarnował Łastowski. Po chwili nie strzelił Jakub Kożuch, a dwa gole zapisali na swoim koncie reprezentanci Angoli. W trzeciej serii straty zmniejszył Przemysław Świercz, ale w kolejnej rzut karny zmarnował Kapłon. To oznaczało, że przed ostatnią serią Angola prowadziła 2:1, dla Polaków trafił jeszcze Grygiel, jednak po bramce Adaja awans do finału wzięła Angola (3:2).

Reklama

- Głowa do góry, byliście wspaniali - napisał na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes PZPN, który pilnie śledził poczynania naszych piłkarzy w Meksyku.

Polacy zaprezentowali się na mundialu w  San Juan de los Lagos z bardzo dobrej strony, awans do najlepszej czwórki turnieju zespół Marka Dragosza miał na wyciągnięcie ręki. I choć nie zrealizowali swojego marzenia, jakim był awans do finału, wygrali coś znacznie cenniejszego, niż medal MŚ. Wygrali szacunek kibiców i ich zainteresowanie, a to coś, czego nie da się przecenić.

Nasz zespół nie wraca jeszcze do kraju, w Meksyku zagra o miejsca 5-8.

Polacy w fazie grupowej wygrali z Kolumbią i Kostaryką po 1:0 oraz ulegli Japonii 0:2. Ta ostatnia porażka zepchnęła ich na trzecią lokatę w tabeli i spowodowała brak rozstawienia w losowaniu. W 1/8 finału podopieczni trenera Marka Dragosza pokonali Haiti 2:1.

Początki tej dyscypliny w kraju sięgają 2011 roku. Biało-czerwoni w debiucie w MŚ sześć lat temu zostali sklasyfikowani na 11. pozycji. Dwa lata później wywalczyli już czwarte miejsce. Przed rokiem z kolei błysnęli, zdobywając brązowy medal mistrzostw Europy.

Cztery lata temu zespół mógł wziąć udział w mundialu dzięki zbiórce pieniędzy, w której niepełnosprawnych piłkarzy wsparli kibice. Obecnie reprezentacja może liczyć na sponsorów. Wśród nich jest m.in. Robert Lewandowski, który wysłał biało-czerwonym wiadomość wideo ze słowami wsparcia. Producent napoju energetycznego z kolei zamieścił zdjęcia zawodników kadry w ampfutbolu na butelkach swojego produktu.

Polska - Angola 3-3 (0-0, 1-1), karne 2:3

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | MŚ w ampfutbolu | ampfutbol

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama