Reklama

Reklama

Piszczek przystosowuje się do nowych reguł na zgrupowaniu kadry

Łukasz Piszczek po blisko rocznej przerwie wrócił do reprezentacji Polski na mecz towarzyski ze Szkocją. Piłkarz Borussii Dortmund przystosowuje się do nowych reguł panujących w kadrze. To dla niego pierwsze powołanie przez selekcjonera Adama Nawałkę.

Trener "Biało-czerwonych" nie ukrywa, że środowe spotkanie ze Szkocją będzie poważnym sprawdzianem przed rozpoczęciem eliminacji do Euro 2016. Jednak powracający do kadry Piszczek nie widzi w tym niczego nadzwyczajnego.

Reklama

- Jestem pierwszy raz na zgrupowaniu reprezentacji prowadzonej przez Adama Nawałkę i staram się przystosować do nowych reguł. Jednak zawsze do meczu reprezentacji trzeba się porządnie przyłożyć. Zależy nam, aby dobrze przygotować się do najbliższych eliminacji. Będziemy starali się zrealizować jak najwięcej założeń, które potem przydadzą nam się w meczach o stawkę - ocenił Piszczek.

Prawy obrońca wrócił do kadry po blisko rocznej przerwie spowodowanej leczeniem kontuzji. Ostatni raz zagrał w biało-czerwonych barwach 26 marca 2013 roku w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata 2014 z San Marino (5:0) i zdobył bramkę. Potem poddał się operacji biodra i przez kilka miesięcy przechodził rehabilitację. W obliczu kontuzji jego klubowego kolegi Jakuba Błaszczykowskiego, to na nim będzie ciążyła część odpowiedzialności za postawę drużyny.

- Nie boję się brać na siebie odpowiedzialności na boisku. Od dłuższego czasu staram się tak grać. Nie będzie też problemu ze zrozumieniem się w trakcie gry. W reprezentacji zawsze pojawiają się nowi zawodnicy, a taki mecz jak ten ze Szkocją służy poprawieniu zgrania - podkreślił Piszczek.

Podopieczni Gordona Strachana będą grupowymi rywalami "Biało-czerwonych" w eliminacjach Euro 2016.

- Zdajemy sobie sprawę, że do rozpoczęcia eliminacji nie mamy dużo czasu i środowe spotkanie jest jednym z najpoważniejszych sprawdzianów. Takie jednak są terminarze FIFA i na pewno sobie poradzimy - dodał.

Poza Szkotami reprezentacja Polski zagra w grupie D z Niemcami, Irlandią, Gruzją i Gibraltarem.

- Na pewno jest to grupa, w której możemy powalczyć o awans. Wydaje mi się, że poza Niemcami stawka jest w miarę wyrównana. Nie wiadomo czego spodziewać się po Gibraltarze, bo oni dopiero zaczynają reprezentować swoje małe państwo. Jednak z kim, jak nie z nimi powinniśmy wygrywać. Dlatego mecze ze Szkocją, Gruzją i Irlandią zadecydują o naszym awansie - przyznał obrońca.

Piszczek w Borussii Dortmund ma kontakt z reprezentantami Niemiec. - Ucieszyłem się, że będę rywalizował z kolegami z klubu. Być może sprawimy niespodziankę i wygramy z Niemcami. W szatni Borussii bardzo krótko rozmawialiśmy o tym. Trochę się pośmialiśmy i to wszystko - wspomniał.

Spotkanie ze Szkocją odbędzie się w środę o godzinie 20.45 na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje