Reklama

Reklama

Piszczek i Olkowski jadą na Euro. W Gwarku dumni z reprezentantów

To jeden z niewielu takich klubów w Polsce. Od lat szkolący młodzież Gwarek może się poszczycić tym, że w wygranym meczu z Irlandią 2-1, który dał nam awans na Euro 2016, zagrało dwóch piłkarzy, którzy piłkarskiego abecadła uczyli się w Zabrzu-Biskupicach. To Łukasz Piszczek i Paweł Olkowski.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Klub z Górnego Śląska słynie z dobrej pracy z młodzieżą. Nie tylko zdobywa mistrzostwa Polski juniorów starszych czy młodszych, ale przede wszystkim szkoli graczy, którzy później zasilają ligowe zespoły czy reprezentację.

Tak też było w niedzielę. W wyjściowym zestawieniu przeciwko Irlandczykom wyszła dwójka byłych graczy Gwarka, Piszczek i Olkowski. Ten pierwszy występował w zabrzańskim klubie w latach 2001-04. Z kolei Olkowski w okresie 2006-09. 

- To na pewno powód do dumy, że jesteśmy szkółką, która potrafi wychować reprezentantów Polski. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy piłkarze wywodzący się z Gwarka grają w narodowym zespole - podkreśla Jan Kowalski, w przeszłości był świetny piłkarz i trener Górnika Zabrze, który teraz razem ze swoim synem Januszem stanowi o sile i świetnym szkoleniu w Gwarku. 

W przeszłości z tej górnośląskiej szkoły piłkarskiej w reprezentacji grali tacy zawodnicy, jak Kamil Kosowski, Marcin Kuźba czy Tomasz Bandrowski, a trenowali i uczyli się tacy zawodnicy, jak Michał Probierz, Marcin Malinowski, Adam Danch, Dawid Jarka czy Tomasz Cywka. 

- Przy okazji ostatniego jubileuszu Śląskiego Związku Piłki Nożne wydano folder, gdzie o naszym Gwarku pozytywnie wypowiadał się prezes PZPN Zbigniew Boniek. Aż byłem zaskoczony takimi słowami, że wie o naszej pracy i osiągnięciach. To na pewno docenienie, ale z drugiej strony warto, żeby pamiętać też o dofinansowaniu takich klubów, jak Gwarek - podkreśla Jan Kowalski. 

Ostatnim z piłkarzy Gwarka, który zadebiutował w Ekstraklasie, jest 19-letni Marcin Urynowicz. Młody napastnik, który latem znalazł się w Górniku, dostawał szansę na początku sezonu. Teraz zniknął jednak z kadry pierwszej drużyny jedenastki z Zabrza. 

- Za poprzednich trenerów grał ligowe spotkania od pierwszej minuty. To był błąd, bo takiego zawodnika należy stopniowo wprowadzać do gry. Od kolejnego szkoleniowca dostał z kolei dziesięć dni wolnego. To z kolei dla mnie też niezrozumiała decyzja, bo przecież taki młody gracz nie potrzebuje aż tylu dni odpoczynku. Przy wprowadzaniu młodych do gry wszystko zależy od trenera, żeby wykazał cierpliwość i dał szansę. Tak jak robił Nawałka, kiedy w Górniku dawał szansę Milikowi. Jeśli chce się budować zespół wyłącznie na starszych i doświadczonych, to jest to dla mnie smutne - podkreśla Jan Kowalski, w przeszłości pięciokrotny trener Górnika Zabrze. 

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Piszczek | Paweł Olkowski | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje