Piotr Zieliński bawi się we Włoszech. Kolejna asysta. Magiczne zagranie [WIDEO]
SSC Napoli w tym sezonie nie jest już tak bezbłędną drużyną, jak to było w minionym sezonie, gdy zostawali mistrzami Włoch. W drużynie obrońców tytułu najlepszej ekipy w Serie A jedna rzecz się jednak nie zmienia. Tą jest forma Piotra Zielińskiego. Polak od bardzo dawna nie zszedł poniżej pewnego poziomu, a dodatkowo notuje udziały przy golach. W starciu z Lecce popisał się znakomitą asystą z rzutu wolnego. Ostatecznie ten mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla Napoli.

SSC Napoli tego lata przeszło małą rewolucję. Za takie zmiany trzeba bowiem uznać sytuację, w której zespół traci swojego głównego szefa i prawdopodobnie największego twórcę sukcesu, jakim było zdobycie mistrzostwa Włoch. Mowa rzecz jasna o rozstaniu z Luciano Spallettim, który poprowadził drużynę spod Wezuwiusza do osiągnięcia tego historycznego sukcesu.
U włoskiego szkoleniowca niepodważalną postacią był Piotr Zieliński. Środkowy pomocnik reprezentacji Polski miał prawo mieć małe obawy, czy po zmianie szkoleniowca jego sytuacja się nie zmieni. Przyjście Rudiego Garcii jednak nie sprawiło, że Zieliński został zepchnięty na boczny tor. Wręcz przeciwnie. Można odnieść wrażenie, że Polak odgrywa jeszcze ważniejszą rolę.
Piotr Zieliński czaruje! Kolejna asysta Polaka
Zieliński od dawna uchodzi we Włoszech za jednego z najlepszych środkowych pomocników tamtejszej ligi, a jednym z jego wielkich atutów jest dobre bicie piłki ze stałych fragmentów gry. Dośrodkowania Zielińskiego często spadają adresatowi na przysłowiowy "nos" i pozostaje jedynie wpakować piłkę do siatki, bo z reguły sytuację wypracowywane przez Polaka są niemal stuprocentowe.
Taki przypadek mieliśmy właśnie w meczu siódmej kolejki Serie A przeciwko Lecce. Napoli na wyjeździe walczyło o swoje czwarte zwycięstwo ligowe w sezonie i Zieliński mocno do tego tryumfu przybliżył swoich kolegów. Już w 16. minucie spotkania Zieliński podszedł do piłki ustawionej w bocznym sektorze i dośrodkował w pole karne. Futbolówka minęła wszystkich obrońców i spadła idealnie na głowę Ostigarda. 23-letni Norweg otworzył wynik meczu, ale ten gol w 80% jest zasługą "Zielka".
Dla Polaka to już 337. występ w barwach włoskiego klubu. Jak na razie jego bilans, jak na środkowego pomocnika wygląda naprawdę imponująco. Zieliński strzelił bowiem 49 goli, a asysta z meczu z Lecce była jego 47 dla Napoli. Można więc powiedzieć, że reprezentant Polski jest bardzo bliski perfekcyjnej harmonii, jeśli chodzi o udziały przy golach.











