Reklama

Reklama

Piłkarz Legii chce pomóc ofiarom trzęsienia w Haiti

Starsze pokolenie kibiców z pewnością pamięta sławetne zwycięstwo reprezentacji Polski z Haiti (7-0) podczas mistrzostw świata w 1974 roku. Niewykluczone, że niebawem będziemy świadkami rewanżu. Nad zorganizowaniem powtórki z tamtego pojedynku intensywnie pracuje Jakub Rzeźniczak.

Starsze pokolenie kibiców z pewnością pamięta sławetne zwycięstwo reprezentacji Polski z Haiti (7-0) podczas mistrzostw świata w 1974 roku. Niewykluczone, że niebawem będziemy świadkami rewanżu. Nad zorganizowaniem powtórki z tamtego pojedynku intensywnie pracuje Jakub Rzeźniczak.

Jakuba Rzeźniczaka, obrońcę reprezentacji Polski i Legii Warszawa bardzo poruszyły wiadomości dotyczące najpotężniejszego od dwustu lat trzęsienia ziemi, które nawiedziło Haiti. Popularny "Rzeźnik" obok tragicznej katastrofy nie przeszedł jednak obojętnie. 24-letni gracz Legii Warszawa postanowił założyć fundację, która ma na celu pomóc poszkodowanym.

- Trzeba wykorzystać swoje dwie minuty - skromnie wypowiada się autor inicjatywy, który do akcji zamierza zaprosić starszych kolegów po fachu. - Czytałem o sławnym meczu 7-0 z Haiti w trakcie pamiętnych mistrzostw świata. Chciałbym namówić prezesa PZPN, Grzegorza Lato do zorganizowania rewanżu. Myślę, że pojedynek bohaterów z 1974 roku byłby świetną atrakcją po otwarciu Stadionu Narodowego - zdradził portalowi INTERIA.PL Rzeźniczak.

Reklama

Cel zorganizowania takiego spotkania jest na pewno szczytny, dlatego też defensor warszawskiego zespołu w przedsięwzięcie zamierza zaangażować także premiera Polski - Donalda Tuska. - Premier mógłby udostępnić rządowy samolot, aby przywieźć reprezentację Haiti, a my w drodze powrotnej moglibyśmy bezpłatnie wysłać obywatelom Haiti uzbierane przez nas dary - tłumaczy podekscytowany legionista.

Nad zrealizowaniem tego szczytnego celu pracuje też wybranka serca Rzeźniczaka - Ewelina Łysakowska. Znana modelka ma zamiar zorganizować charytatywny pokaz mody, w którym w roli modeli wcieliliby się... piłkarze. - Zawodnicy lubią modną odzież, więc przy okazji świetnej zabawy zebralibyśmy środki finansowe na pierwszy transport lekarstw - powiedziała pochodząca z Chełma 21-letnia brunetka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL