Reklama

Reklama

Paulo Sousa trenerem reprezentacji Polski. Na Węgrzech uderzył dziennikarza

To dość mało znany epizod w karierze nowego selekcjonera reprezentacji Polski Paulo Sousy, który uchodzi za człowieka spokojnego. Podczas pracy w węgierskim zespole Videoton Szekesfehervar miał uderzyć dziennikarza podczas meczu, a sprawa trafiła nawet na policję.

Paulo Sousa pracował w wielu krajach świata - w Anglii, Walii, we Włoszech, Chinach, Francji, a także na Węgrzech. W latach 2011-2013 prowadził tam klub Videoton Szekesfehervar. Nie był to najlepszy czas w jego pracy. Był często krytykowany, nie odniósł spodziewanych sukcesów. Videoton nie odzyskał utraconego mistrzostwa, przegrał je z zespołami z Debreczyna i Győr. Paulo Sousa wchodził w spory z mediami.

We wrześniu 2013 roku, gdy napięcia między Paulo Sousą a mediami były już spore, doszło do towarzyskiego meczu trenerów ligowych i żurnalistów. Węgierskie media relacjonowąły, że w jego trakcie doszło do starcia Portugalczyka z jednym z dziennikarzy, który następnie twierdził, że trener go uderzył. Mało tego, zrobił to specjalnie. Paulo Sousa bronił się, że doszło do tego w ferworze, a dziennikarz w trakcie meczu ubliżał jemu i jego matce. Miał więc dogonić biegnącego z piłką przeciwnika, powalić na ziemię z pewnym zacięciem, aż redaktor Bencze Borbola uszkodzić sobie lewy łuk brwiowy i pociekła krew.

Poszkodowany postanowił nie puścić tego płazem i po opatrzeniu zgłosił sprawę na policję. Stowarzyszenie węgierskich dziennikarzy sportowych opublikowało nawet list otwarty potępiający to zachowanie. Skończyło się na przeprosinach ze strony Portugalczyka, który utrzymywał, że nie zrobił tego umyślnie, mimo iż był prowokowany. Krótko potem opuścił Węgry i przeniósł się do Izraela.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama