Reklama

Reklama

Paulo Sousa trenerem reprezentacji Polski. Kołtoń: Boniek chciał przezwyciężyć marazm Brzęczka

- Relacja Jerzego Brzęczka z drużyną i Robertem Lewandowskim spowodowała, że Zbigniew Boniek widział zagrożenie skutecznej walki o przynajmniej drugie miejsce w grupie eliminacyjnej mundialu i o przynajmniej wyjście z grupy na Euro 2020. Boniek użył słowa "marazm". To dość dobitne słowo. Marazm jest czymś negatywnym. Boniek, żeby przezwyciężyć marazm, podejmuje dramatyczną decyzję - również w swoim życiu - zwolnienia Brzęczka i zatrudnienia Paulo Sousy - ocenił Roman Kołtoń z "Prawdy Futbolu".

Robert Małolepszy: Paulo Sousa został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. To dobry wybór prezesa PZPN Zbigniewa Bońka?

Reklama

Roman Kołtoń: - Prezes Boniek bardzo wyraźnie zaznaczył, że nowy selekcjoner daje nadzieję. Jest to nowa szansa na zbudowanie czegoś nowego w reprezentacji. Szef PZPN nie widział dalszej możliwości współpracy z Jerzym Brzęczkiem w kontekście zadań, które ma powierzone w 2021 roku nasza drużyna narodowa. Jest to dramatyczna decyzja podjęta przez Bońka.

- Myślę, że prezes nigdy nie zakładał możliwości zwolnienia selekcjonera Brzęczka, ponieważ nie zwolnił Waldemara Fornalika i Adama Nawałki. Fornalik był wyborem Grzegorza Laty, z kolei z Nawałką przedłużył umowę. Dopiero po mistrzostwach świata, gdy kontrakt Nawałki wygasł, prezes nie zdecydował się na podpisanie nowej umowy. Uznano, że dalsza współpraca nie ma sensu, jednak nie zwolnił go. Z Brzęczkiem też zakładał, że będzie on pracował do końca kadencji, która co ciekawe, skończyłaby się po Euro 2020, ale życie pokrzyżowało plany i została ona przedłużona do lata tego roku. Jak się okazało prezes Boniek zmienił zdanie.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Słuchając wypowiedzi prezesa Bońka można odnieść wrażenie, że trenera Brzęczka zwolnili piłkarze, media oraz opinia publiczna.

- Prezes Boniek powiedziałby, że nigdy nie słucha opinii publicznej. Po drugie chyba każdy trochę kieruje się tym, co mówią media, bo one jakąś rolę jednak w świecie odgrywają. Natomiast to nie było kluczowe w tym wszystkim. To, że media oraz kibice byli przeciwko Brzęczkowi, dla prezesa Bońka nie było kluczowe. Największe znaczenie miało co innego. Relacja Brzęczka z piłkarzami oraz przede wszystkim z Lewandowskim, a także jego wpływ na zespół. To było decydujące. Boniek użył słowa - marazm, podsumowując kadencję Brzęczka, który bądź, co bądź wywalczył awans na Euro 2020. Marazm jest czymś negatywnym. Boniek, żeby przezwyciężyć marazm, podejmuje dramatyczną decyzję - również w swoim życiu - zwolnienia Brzęczka i zatrudnienia Paulo Sousy.

Prezes Boniek zaznaczył, że wziął na siebie odpowiedzialność ze obie decyzje. I o zwolnieniu Brzęczka, i o zatrudnieniu Sousy.

- Boniek jako lider stowarzyszenia bierze na siebie odpowiedzialność, ale trzeba pamiętać o jednym - prezes PZPN podkreślił, że na końcu na boisko wychodzą piłkarze. Na ostatniej konferencji pokazał zawodnikom, że "daję wam trenera, który da nową jakość, ale musicie dać od siebie więcej". Takim ruchem chciał pokazać, że na zawodnikach również spoczywa wielka odpowiedzialność. Nowy trener nie będzie bał się gry różnymi systemami taktycznymi, a to dla kadrowiczów będzie bardzo istotne.

A.J., Polsat Sport

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek | Paulo Sousa | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje