Reklama

Reklama

Oto reakcja żony Rybusa na możliwość wyjazdu do Polski. Michniewicz ujawnia

Czesław Michniewicz był gościem "Hejt Parku", a podczas wizyty odpowiadał na pytania dotyczące m.in. Macieja Rybusa. Ujawnił kulisy rozmowy, w której poinformował piłkarza, że nie powoła go na mistrzostwa świata w Katarze. Okazuje się, że 32-latek przyjął tę decyzję ze zrozumieniem. Z słów selekcjonera wynika, że spory wpływ na pozostanie zawodnika w Rosji miała jego żona. Zdradził, jak Lana Rybus zareagowała na propozycję przeprowadzki do Polski.

W czasie ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski Czesław Michniewicz był dopytywany o sprawę Macieja Rybusa i o jego dalsze losy w kadrze "Biało-Czerwonych". Wówczas unikał odpowiedzi i wyjaśniał, że jeszcze przyjdzie moment, by to wszystko wyjaśnić. Rzeczywiście, kilka dni temu PZPN wydał komunikat, w którym podkreślono, że Rybus nie zostanie powołany na mistrzostwa świata w Katarze.

Reklama

Teraz, przy okazji wizyty w "Hejt Parku" w Kanale Sportowym, selekcjoner zaznaczył, że była to jego decyzja i że jako pierwszy dowiedział się o niej sam zainteresowany, czyli grający w Rosji 32-letni zawodnik. Michniewicz ujawnił kulisy.

Zbigniew Boniek zabrał głos w sprawie Rybusa. Te słowa mogą zaskoczyć

Czesław Michniewicz o Macieju Rybusie: "Wykazał się dużym zrozumieniem". Był też temat żony piłkarza

Michniewicz zdradził, jak wyglądała jego rozmowa z Rybusem. "Zadzwoniłem do Maćka po zgrupowaniu, rozmawiałem z nim. Wykazał się dużym zrozumieniem. Wie, co się wokół niego dzieje. Mówił, że oglądał wszystkie mecze reprezentacji w czerwcu, bo większość czasu spędzał w Polsce. Bardzo chłopakom kibicował, co więcej, jest z nimi w kontakcie. Zawodnicy w drużynie, jak się z nimi rozmawia, oni doskonale rozumieją jego sytuację" - powiedział.

Doprecyzował, że część kolegów z reprezentacji zna żonę piłkarza, więc patrzy na położenie Rybusa z innej perspektywy niż większość ludzi. Zwłaszcza, że - wedle słów selekcjonera - to właśnie Lana postawiła sprawę jasno i nie chciała słyszeć o wyjeździe z Rosji do Polski.

Trener przytoczył też konkretne słowa, jakie miały paść z ust gracza Spartaka Moskwa. "Maciek powiedział: 'Trenerze, ja chcę reprezentacji pomagać. Jeśli nie będę powołany na zgrupowanie, to ja też nie chcę jej szkodzić. Gdybym był powołany, to wiem, co by się działo wokół mnie. A reprezentacja potrzebuje spokoju'. On to doskonale zrozumiał" - zaakcentował.

I uściślił jedną ważną rzecz. Nie wyrzucił Rybusa z reprezentacji Polski, zresztą nawet nie ma takiego prawa. Dziś jest selekcjonerem, jutro może nim nie być, a poza tym Maciej ma na koncie 68 występów w koszulce z orłem na piersi i "nie można go tak potępiać zero-jedynkowo". Być może w przyszłości wróci normalność, a wraz z nią otworzą się reprezentacyjne drzwi dla Macieja. "Tego nie można wykluczyć" - podsumował Czesław Michniewicz.

Polskie władze wypowiedziały się w sprawie Macieja Rybusa

Reklama

Reklama

Reklama