Reklama

Reklama

Oświadczenie Leroy Merlin szokuje ludzi. Sponsor polskiej kadry pogrąża się

Trwa burza wokół obecności Leroy Merlin na rosyjskim rynku. Francuska firma nie zdecydowała się wycofać z Rosji, nie ograniczyła też działalności na terenie tego kraju. To wzbudza ostre reakcje. Wiele osób przypomina, że przedsiębiorstwo jest wieloletnim sponsorem reprezentacji Polski. Pojawiają się pytania, czy w obliczu takiego stanowiska LM PZPN nie powinien zerwać umowy sponsorskiej. Tego typu rozważania nasilają się teraz, po opublikowaniu oświadczenia zarządu polskiego oddziału firmy. Nie brakuje głosów, że Leroy Merlin tylko się pogrąża.

Na zbrojną agresję Rosji na Ukrainę zareagował m.in. świat sportu. Bardzo głośno i wyraźnie wybrzmiało stanowisko Polskiego Związku Piłki Nożnej. Prezes Cezary Kulesza stanowczo odrzucił możliwość rozegrania meczu Biało-Czerwonych z reprezentacją Rosji. Tłumaczył, że Polacy pod żadnym warunkiem nie wybiegną na boisko naprzeciw Rosjanom. W podobnym tonie wypowiedzieli się sami piłkarze, a wkrótce potem do bojkotu rosyjskiej kadry przyłączyły się też inne federacje.

Presja była duża i FIFA - która początkowo dość niechętnie odnosiła się do pomysłu wyrzucenia "Sbornej" ze swoich rozgrywek - ugięła się. Poinformowano, że Rosja została wykluczona z barażu o mundial w Katarze, dzięki czemu podopieczni Czesława Michniewicza 29 marca zmierzą się w finale pojedynku o wyjazd na mistrzostwa świata. Zagrają ze zwycięzcą z pary Czechy-Szwecja.

Reklama

PZPN nie prezentuje już tak twardego stanowiska, jak przy sprawie meczu Rosja-Polska, w stosunku do swojego wieloletniego sponsora, Leroy Merlin. Francuska firma jest krytykowana za fakt, że - w obliczu wywołanej przez Putina wojny w Ukrainie - nie wycofała się z Rosji ani nie ograniczyła działalności na terenie tego kraju. Przez wzgląd na to część kibiców domaga się od Kuleszy zerwania umowy z przedsiębiorstwem z branży budowlanej. Lecz sprawa zdaje się skomplikowana. A teraz, po opublikowaniu oświadczenia Leroy Merlin, problematyzuje się jeszcze bardziej. 

Michniewicz do kadrowiczów: Macie na to tylko trzy sekundy!

Oświadczenie Leroy Merlin w sprawie wojny w Ukrainie. Sponsor reprezentacji Polski całkiem się pogrążył?

Zarząd Leroy Merlin Polska (reprezentowany przez Krzysztofa Kordulewskiego) w oficjalnym komunikacie zapewnia: "Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci obrazami zniszczeń dokonanych w miastach ukraińskich i tragedii ludzkich wynikających z tej wojny". Dodaje, że w Ukrainie doszło do zniszczenia także ich sklepu. "Wczoraj do tych scen doszedł obraz zbombardowanego sklepu Leroy Merlin w Kijowie. Zginął w nim ochroniarz centrum handlowego. Wręcz brakuje wystarczająco mocnych słów na wyrażenie potępienia całej tej brutalności stosowanej od 24 lutego w Ukrainie. A jednocześnie mamy ogromne współczucie dla wszystkich ofiar tej wojny" - piszą.

Podsumowanie kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasa w każdy poniedziałek o 20:00 - zapraszają: Staszewski, Peszko i goście!

Zadeklarowano pomoc Ukraińcom i wyjaśniono, że firma zainicjowała akcję sprowadzania swoich ukraińskich pracowników oraz ich rodzin do Polski. Dzięki temu zapewnili bezpieczne schronienie 300 osobom. Oprócz tego pracownicy LM przyjmują pod swój dach uchodźców, wożona jest pomoc rzeczowa na granicę, a firma przeznaczyła "poważne środki finansowe na pomoc kierowaną potrzebującym bezpośrednio i poprzez zajmujące się tym profesjonalnie różne organizacje pozarządowe".

Internauci, dziennikarze i eksperci szybko zauważyli, że w oświadczeniu ani razu nie pada słowo "Rosja", nie wskazano wprost agresora. Sprawę podsumował redaktor "Pulsu Biznesu", Marcel Zatoński. Wypunktował komunikat Leroy Merlin i wskazał, co powinno się w nim znaleźć.

Pod wpisem rozgorzała dyskusja.

"To jest wielopoziomowa katastrofa komunikacyjna, do której może dojść tylko w maksymalnie skorporatyzowanej korporacji, bo w firmie z samodzielnymi, decyzyjnymi menedżerami ktoś by się po drodze puknął w głowę i zablokował to oświadczenie", "Niesamowite. W żadnej części tego oświadczenia (czy dodatkowych materiałów) nie ma informacji że to Rosja jest agresorem, dopuszcza się zbrodni wojennych itp.?! Aż się nie chce wierzyć, zwłaszcza na tym etapie tej wojny gdy widać ostrzeliwanie obiektów cywilnych, terror", "To jest ewidentnie świadoma decyzja, by pominąć Rosję - i to jest szokujące, że ktoś uznał tę decyzję za pomysł dobry z komunikacyjnego punktu widzenia. Już lepiej siedzieć cicho", "Krzysiu Kordulewski dostał zakaz używania słowa 'Rosja', czy to jego własna inicjatywa?", "Ciekawe, czy dostał też zakaz używania przecinków i nakaz rozpoczynania zdania od 'A'. Nie dość, ze treść żałosna, to jeszcze błędy, jak w klasie podstawowej" - rozprawiają autor twitta i komentujący.

PZPN nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu dotyczącego współpracy z Leroy Merlin. Temat jest gorący.

Wielkie serce Szkotów - spora część zysku z biletów z meczu Polską pomoże Ukrainie


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL