Reklama

Reklama

Orły Marcina Dorny o krok od barażów w el. MME

Młodzieżowej reprezentacji Polski U-21 pod wodzą Marcina Dorny wystarczy remis we wtorkowym wyjazdowym meczu z Grecją na zakończenie eliminacji, by wejść do baraży o awans do turnieju finałowego młodzieżowych mistrzostw Europy.

Sytuacja w grupie 7 jest dość zagmatwana, bowiem na kolejkę przed końcem cztery reprezentacje: Polska, Grecja, Szwecja i Turcja mają szansę zająć pierwszą lokatę. Prawo gry w barażach otrzymają również cztery zespoły z najlepszym bilansem z drugich miejsc, ale rywalizacja w pozostałych dziewięciu grupach wciąż trwa i trudno przewidzieć, która z drużyna znajdzie się w tym gronie.

Polacy nie muszą jednak oglądać się na rywali. W Katerini, gdzie odbędzie się ich ostatni pojedynek, muszą co najmniej zremisować, choć nawet jednobramkowa porażka, przy jednoczesnym remisie w meczu Turków ze Szwedami, też pozwoli im na wygranie grupy.

Reklama

- Pierwszy raz od dłuższego czasu do ostatniego meczu podchodzimy z pozycji lidera i wszystko jest w naszych rękach. Nie musimy liczyć na szczęście i inne zespoły. My mamy swój plan na to spotkanie, nie jedziemy tam, żeby się bronić, ale chcemy wygrać - powiedział przed wylotem do Grecji "Biało-czerwonych" Marcin Kamiński.

Przed niespełna rokiem w Krakowie Polacy wygrali po dramatycznym pojedynku z Grekami 3-1. Przy stanie 2-1, kilka minut przed końcem, przeciwnicy nie wykorzystali rzutu karnego.

- Grecy to bardzo dobry, silny zespół. Kilka razy miałem okazję grać przeciwko nim i zawsze były to trudne spotkania. Jeżeli grają u siebie, potrafią wykrzesać bardzo dużo sił. Turków pokonali nawet w dziewiątkę, choć przegrywali 0-1. To najlepiej świadczy o charakterze tej drużyny - podkreślił Kamiński.

Szkoleniowiec reprezentacji U21 Marcin Dorna również bardzo wysoko ceni umiejętności najbliższego rywala.

- To miniatura greckiej piłki seniorskiej. Są dojrzali, jeśli chodzi o taktykę, lubią grać z kontry. Poza tym są agresywni, bezwzględni i mocno zdeterminowani. Mają w swoich szeregach kilka indywidualności występujących w ligach zagranicznych - ocenił Dorna.

Polscy piłkarze do decydującego meczu eliminacji przygotowywali się w Grodzisku Wielkopolskim. W niedzielę czarterem z Poznania polecieli do Salonik, skąd udali się do Katerini, gdzie wieczorem odbyli trening.

Grecy tymczasem jeszcze w piątek rozegrali mecz eliminacyjny ze Szwedami, który przegrali 0:3. Polski szkoleniowiec uważa jednak, że ten fakt nie będzie jakimkolwiek atutem jego zespołu.

- To prawda, że powinniśmy być bardziej wypoczęci przed tym meczem. Są jeszcze inne niuanse, jak to, że Grecy rozegrali zaledwie jedną kolejkę ligową, a my już siedem. Z drugiej strony te rzeczy, o których mówię, na poziomie profesjonalnym mają już niewielkie znaczenie. Musimy się spodziewać, że rywale będą wypoczęci i gotowi na walkę z nami - zaznaczył.

Polacy przeciwko Grekom zagrają bez kontuzjowanego Karola Linetty'ego oraz pauzujących za żółte kartki Piotra Zielińskiego i Dominika Furmana. Nie wystąpi także najlepszy strzelec eliminacji Arkadiusz Milik (łącznie zdobył dziewięć goli), który w niedzielę zaliczył mecz w "dorosłej" reprezentacji.

Baraże rozegrane zostaną 8 i 14 października. Zwycięzcy awansują do młodzieżowych mistrzostw Europy, które w drugiej połowie czerwca 2015 roku odbędą się w Czechach. Ten turniej jest jednocześnie kwalifikacją do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro - wystąpią w nim cztery zespoły ze Starego Kontynentu.

Program:

9 września, wtorek

Grecja - Polska   (godz. 18.30)

Szwecja - Turcja  (18.30)

Tabela grupy 7

            M  Z  R  P  bramki pkt

1. Polska     7  5  0  2  16-7   15

2. Szwecja  7  4  1  2  16-11  13

3. Turcja    7  4  1  2  13-7   13

4. Grecja    7  4  0  3  17-9   12

5. Malta     8  0  0  8   2-30   0

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Dorna | reprezentacja Polski U-21 | mistrzostwa europy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje