Reklama

Reklama

Orły chcą wygrać z Sokołami, choćby miała polać się krew

O godz. 20:30, wyjazdowym starciem z Czarnogórą, której piłkarze są nazywani przez media "Sokołami", "Biało-czerwoni" zaczynają walkę o udział w mistrzostwach świata w Brazylii. Zapraszamy do śledzenia wydarzeń z Podgoricy.


Dołącz do relacji tekstowej na żywo z meczu Czarnogóra - Polska

Śledź relację NA ŻYWO w wersji mobilnej!

Posłuchaj relacji Michała Białońskiego (INTERIA.PL) i Macieja Jermakowa (RMF FM) z meczu Czarnogóra - Polska

Selekcjoner Waldemar Fornalik ogłosił skład. W wyjściowej jedenastce znaleźli się: Przemysław Tytoń - Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Kamil Glik, Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski, Ariel Borysiuk, Eugen Polanski, Ludovic Obraniak, Kamil Grosicki - Robert Lewandowski.

Reklama

Nasi piłkarze zapewniają, że zrobią wszystko, aby dowieść, że z polską piłką reprezentacyjną nie jest tak źle, jak z klubową (przed końcem wakacji z udziału w pucharach odpadły wszystkie nasze kluby). Ale nie będzie lekko. Czarnogórska prasa podkreśla, że nigdy tak dobrej atmosfery nie było w reprezentacji gospodarzy. Do tego Vuczinić i jego koledzy są w niezłej formie. Tymczasem nasze Orły ostatnio wypadły niemal beznadziejnie w potyczce z Estonią. W czym zatem szukać nadziei? 

- Teraz u zawodników obudziła się świadomość, że to właśnie teraz musimy udowodnić, że jesteśmy lepsi. Okazji ku temu nie będzie wiele. To niesportowe zabierać komuś punkty przed meczem, ale trzeba liczyć, że wszyscy ograją San Marino, dlatego rywalizacji z nim nie ma co liczyć, a w tej sytuacji okazji do zdobywania punktów będzie dosłownie kilka - zaznacza Tomasz Rząsa - dyrektor reprezentacji ds. mediów.

- W porównaniu do meczu z Estonią, chcemy pokazać większą wolę walki, determinację, zaangażowanie, bo na tym terenie bez tego ani rusz - mobilizuje siebie i zespół Tytoń.

Tytoń ma dobre wspomnienia z poprzedniej wizyty w Podgoricy gdzie jego PSV Eidhoven rozgromiło półamatorską Zetę Golubovici 5-0, a w rewanżu aż 9-0. Dzisiaj będziemy się mierzyć jednak nie z reprezentantami ligi czarnogórskiej, tylko np. z trójką ważnych graczy włoskiej Serie A (Vuczinić z Juventusu, Jovetić i Savić z Fiorentiny).

- Nie mam w pokoju pokserowanych kartek z informacjami, jak strzelają Vuczinić, czy Jovetić. Po to są analizy przedmeczowe, aby podczas nich zwrócić uwagę na takie aspekty. Będę się koncentrował na każdym strzale - mówi Tytoń.

Golkiper "Biało-czerwonych" ma świadomość, iż odpowiedzialność za wynik spada głównie na piłkarzy, a nie trenera. - Musimy zdać sobie sprawę z tego, że po spotkaniu to my będziemy oceniani, mam nadzieję pozytywnie. Mamy jednak mocny zespół. 80 procent naszej kadry było na Euro 2012, a nowi szybko wkomponowali się w grupę - zapewnia.

Polacy walczą nie tylko o punkty w tabeli, ale też o poprawę atmosfery w kadrze. - Na razie ona jest taka, jaka może być po mistrzostwach Europy, w których oczekiwania nie zostały spełnione, a na dodatek pierwszy mecz pod wodzą nowego selekcjonera przeciw Estonii też był rozczarowaniem. Natomiast zrobiliśmy wszystko, aby atmosfera się poprawiła: wykorzystaliśmy maksymalnie czas, jaki mieliśmy na przygotowania. Brakuje teraz dobrego wyniku, który napędzi nasz zespół na następne spotkania, scementuje go na nowo  - powiedział nam Tomasz Rząsa.

Po raz pierwszy w historii mecz reprezentacji zostanie pokazany (przez telewizję Polsat) w systemie pay-per-view. - Wszyscy, sztab, trenerzy, piłkarze żałujemy, że nie wszyscy kibice mogą po prostu włączyć telewizor o obejrzeć mecz, ale nie mamy wpływu na to. Możemy tylko zrobić wszystko, by wygrać mecz - kończy Tomasz Rząsa.

Interia.pl zaprasza na najszybszą w Polsce relację tekstową LIVE, a wspólnie z RMF FM zapraszamy także na relację audio.

Czarnogóra - Polska, początek o godz. 20:30

Z Podgoricy Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje