Reklama

Reklama

Oni też dostali szansę od Adama Nawałki, ale jej nie wykorzystali

Może niewielu pamięta, ale w pierwszych meczach eliminacji do mistrzostw Europy w reprezentacji Polski występowali m.in. Filip Starzyński, Waldemar Sobota czy Michał Kucharczyk. Później selekcjoner z nich zrezygnował. Jeszcze wcześniej dawał szanse innym piłkarzom w meczach towarzyskich. I to nawet po kilka razy! Sprawdź, kto nie przekonał do siebie Adama Nawałki.

Adrian Mierzejewski (1 mecz u Nawałki)

Choć przez lata był jednym z czołowych zawodników naszej reprezentacji, to Nawałka skreślił go już po jednym meczu. Mierzejewski wystąpił tylko w spotkaniu ze Słowacją, na samym początku pracy selekcjonera z reprezentacją.

CZYTAJ DALEJ

Tomasz Brzyski (5 meczów)

To on pierwotnie miał zapewnić stabilność na lewej stronie obrony. Może niewielu pamięta, ale Nawałka dał mu aż pięć szans w reprezentacji. Brzyski prezentował się przeciętnie i w el. Euro nie zagrał. Selekcjoner wrócił do sprawdzonego w przeszłości Jakuba Wawrzyniaka, a później przekwalifikował na tę pozycję Macieja Rybusa.

Reklama

CZYTAJ DALEJ

Marcin Robak (4 mecze)

Wchodził do reprezentacji Nawałki jako najlepszy strzelec Ekstraklasy. W kadrze nie prezentował się jednak tak solidnie, jak na krajowych boiskach. Dostał cztery szanse, ale ich nie wykorzystał. Po towarzyskim meczu przeciwko Szkocji odstawiony na bocznicę.

CZYTAJ DALEJ

Michał Masłowski (2 mecze)

Trudno w to uwierzyć, ale piłkarz, który w tej chwili rzadko łapie się do meczowej osiemnastki dostał dwie okazje od trenera Nawałki. Masłowski zaprezentował się słabo i trudno się spodziewać, by jeszcze kiedyś odebrał telefon od selekcjonera.

CZYTAJ DALEJ

Maciej Wilusz (4 mecze)

Był bodaj największą niespodzianką wśród pierwszych powołań Nawałki. Selekcjoner lewonożnego stopera wypatrzył bowiem w I-ligowym GKS-ie Bełchatów. Wielu pukało się w czoło, ale szkoleniowiec "Biało-czerwonych" uparcie stawiał na Wilusza. Do czasu. Po czterech bezbarwnych meczach Nawałka ostatecznie z niego zrezygnował. Tymczasem Wilusz ma teraz problemy z regularną grą w Lechu Poznań.

CZYTAJ DALEJ

Mateusz Klich (3 mecze)

Był jednym z odkryć poprzedniego selekcjonera Waldemara Fornalika. Wydawało się, że znaleźliśmy rozgrywającego na lata, ale Klich nagle przestał grać w klubie. Automatycznie stracił też szansę na częstsze występy w drużynie narodowej. A szkoda, bo to piłkarz, który w dobrej dyspozycji byłby kadrze jeszcze potrzebny.

CZYTAJ DALEJ

Ludovic Obraniak (2 mecze)

Najpierw zapowiedział, że dopóki selekcjonerem reprezentacji Polski będzie Waldemar Fornalik, nie będzie grał w kadrze. Gdy Fornalik został zwolniony, odżył pomysł Obraniaka w drużynie narodowej. Adam Nawałka dał mu tylko dwie szanse, ale przekonał się, że to piłkarz, który jest słabszy niż jeszcze kilka lat temu. Kolejnego telefonu od szkoleniowca nie odebrał.

CZYTAJ DALEJ

Łukasz Madej (2 mecze)

Obaj z selekcjonerem bardzo się cenią. Znają się jeszcze ze wspólnej pracy w Górniku Zabrze. Zresztą taki kierunek często obierał Adam Nawałka na początku pracy z kadrą - chętnie powoływał graczy Górnika. Madej zagrał dwa razy, ale nie było to olśniewające występy. Kadrze też już nie pomoże, bo ma już 33 lata.

CZYTAJ DALEJ

Mateusz Zachara (2 mecze)

Jego droga miała być podobna do tej, jaką w kadrze przeszedł Krzysztof Mączyński. Środkowy pomocnik tak pokierował piłkarską karierą, że wylądował w Chinach. Uważnie obserwował go jednak trener Nawałka, który sprawił, że Mączyński stał się bardzo ważnym punktem reprezentacji. Kierunek chiński obrał również Zachara, ale na razie nie może przebić się do drużyny narodowej. Nawałka jednak dał mu już wcześniej dwie szanse w kadrze.

CZYTAJ DALEJ

Szymon Pawłowski (2 mecze)

Skrzydłowy Lecha Poznań ma pecha, bo zazwyczaj kiedy dostaje powołanie, to nie jest w najwyższej formie. Od Nawałki nie dostał poważnej szansy. Wystąpił w dwóch meczach - z Norwegią i Mołdawią, a kadra grała wówczas w dość rezerwowym składzie. Na tle przeciętnych reprezentantów Pawłowski spisał się słabo.

CZYTAJ DALEJ

Rafał Leszczyński, Michał Miśkiewicz (po 1 meczu)

Polska kadra bramkarzami stoi. Niemal od początku do reprezentacji Adam Nawałka powołuje czterech zawodników na tę pozycję. Od dłuższego czasu są to: Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański, Artur Boruc i Przemysław Tytoń. Wcześniej jednak selekcjoner na zgrupowanie zaprosił m.in. taki graczy jak Rafał Leszczyński czy Michał Miśkiewicz. Co więcej, obaj zagrali po jednym meczu w drużynie narodowej.

CZYTAJ DALEJ

Kto jeszcze otrzymał szansę?

Rafał Kosznik, Marcin Kamiński, Piotr Ćwielong, Piotr Celeban, Marcin Kowalczyk, Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Wojciech Golla, Adam Kokoszka, Dawid Plizga, Paweł Brożek, Eugen Polanski, Paweł Wszołek, Rafał Wolski, Łukasz Broź.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama