Reklama

Reklama

Obraniak najlepszy z Anglią! Nie zgadzasz się? Oceń sam!

W naszej opinii najlepszym Polakiem w starciu z Anglikami był Ludo Obraniak, który wypracował bramkę Kamilowi Glikowi. Zapraszamy Was do oceniania piłkarzy!

Począwszy od Euro 2012 macie u nas możliwość wystawiania not piłkarzom i - co ważne - każda z nich wpływa na wykres formy zawodnika.

Reklama

Wielkie drużyny poznaje się m.in. po tym, że nawet mając słabszy dzień osiągają cel. Polacy mieli najlepsze pół godziny odkąd prowadzi ich Waldemar Fornalik, ale gapiostwo przy rzucie rożnym kosztowało ich stratę gola.

Jak grali?

Polska (1-4-5-1)

Przemysław Tytoń (+3) - Przy golu Rooneya był bez szans, piłka szła w długi róg. Dziwiły kłopoty z wprowadzaniem piłki do gry. W drugiej połowie, przy kontrze Anglii za późno wyszedł i nie złapał piłki spod nóg Welbecka. Na jego i nasze szczęście Rooney nie trafił na pustą bramkę.

Łukasz Piszczek (4)  - Zaasekurował "Wasyla" (30. min), gdy przeszedł go Gerrard. Za moment jednak nie przypilnował Rooneya i mieliśmy nieszczęście. Ale w II połowie był motorem napędowym biało-czerwonych ataków. Szkoda tylko, że w boczną siatkę strzelił (60. minuta). Pokazał, że Real Madryt, do którego przymierzają go hiszpańskie media, nie musi dla niego oznaczać za wysokich progów.

Marcin Wasilewski (-4) - Siła spokoju i opanowania. Kierował defensywą na tyle sprawnie, że poza feralnym rzutem rożnym i bodaj jedną kontrą z drugiej połowy Anglia nie zagrażała naszej bramce. Na początku meczu uratował nas wślizgiem zatrzymując Defoe. Długie podania nie są atutem, piłki padały łupem Harta.

Kamil Glik (4) - Wygrał pojedynek główkowy z Lescottem i strzelił bramkę wykorzystując swoje warunki fizyczne. Dwa razy zablokował mocne strzały Gerrarda i Rooneya. Zadrżał pewnie, gdy po główce Rooneya przypadkowo zagrał piłkę ręką (45. minuta). Sędzia pokazał jednak, że był to czysty przypadek. Żółta kartka za zagranie ręką (65.).

Jakub Wawrzyniak (+3) - Ten chłopak robi co może, odważnie wędruje do przodu, ale braki w wyszkoleniu technicznym bywają denerwujące. Plus za rajd po stracie gola, ale dlaczego zostawił piłkę, miast strzelać?

Kamil Grosicki (nota: +4) - Grał 82 minuty. Robił co mógł, by udanie zastąpić Jakuba Błaszczykowskiego i w sporej mierze mu się to udało. Zachwycał łatwością w wygrywaniu pojedynków, mijał takich tuzów, jak Ashley Cole.  Wypracował groźną sytuację Piszczkowi (13. min) i jedyne, o co można się do niego przyczepić, to o zmarnowaną "setkę" na początku meczu.

Grzegorz Krychowiak (+3) - W defensywie solidny, ale nad grą do przodu musi pracować. W drugiej połowie nie przypilnował Defoe przy rzucie wolnym i tylko pudło Anglika uratowało nas przed stratą gola. Do Grzegorza należy przyszłość w tej reprezentacji. Na dzisiaj wygrywa rywalizację z Borysiukiem.

Eugen Polanski (+3) - szybko, za pierwszy faul, dostał kartkę. Próbował nie tylko przerywać ataki rywali, ale też wspomagać ofensywę. Zepsuł dobrą akcję niecelnym prostopadłym podaniem do Piszczka (55.), a przecież mógł wtedy strzelać. Jak na kilkudniową nieobecność na zgrupowaniu i kłopoty prywatne, które ciążą nad nim, zaliczył i tak niezłe zawody.

Ludovic Obraniak (+4) - Grał do 90. minuty i został jednym z bohaterów meczu. Wbrew obiegowym opiniom, że reprezentacja Polski świetnie poradziłaby sobie bez niego, Ludo w tym meczu udowodnił, iż jest jednym z najważniejszych jej piłkarzy. Nikt tak jak on nie potrafi wykonać rzutu rożnego, czy wolnego. Wypracował bramkę na 1-1. Sam też próbował zdobyć gola. Pięknie strzelił z 25 m w 50. minucie, za moment pechowo trafił we Wszołka (59.). Ciągnął nasze ataki, ale też po jednej z jego strat Rooney miał świetną szansę (69.). Przy tak ryzykownej grze, jaką prezentuje Ludo, takie straty muszą być wkalkulowane. Ogólnie: brawo Ludo!

Paweł Wszołek (nota: +3) - Grał przez 63 minuty na lewym skrzydle, choć jego atutem jest prawa noga. Walczak z wielkim sercem do gry. Nie miał tremy. Na początku II połowy, po błędzie Johnsona stanął przed szansą, ale nie miał miejsca, by oddać mocniejszy strzał.

Robert Lewandowski (nota: 4) - Przez większość meczu niemal w pojedynkę walczył z całą obroną angielską. W 28. min pokazał klasę - zastawił się powalając Cleverly’ego, wpadł w pole karne i mocno strzelił z kąta (szkoda, że niecelnie). Nie miał żadnej sytuacji stuprocentowej, ale bez niego Anglicy nie mieliby się kogo bać.

Arkadiusz Milik - Wszedł na ostatnie osiem minut. Trudno go ocenić po takim okresie.


Anglia (1-4-2-3-1)

Joe Hart (3) - Nie miał wiele pracy w I połowie. Przy golu Glika popełnił błąd - wyszedł z bramki nie mając pewności, czy ktoś sprzed nosa nie "sprzątnie" mu piłki.

Glen Johnson (+3) - Rzadkie wycieczki do przodu. Po jednej z nich (43. min) złamała do środka i uderzył niecelnie. Próbował wymusić karnego po wejściu pod naszą bramką, gdy naciskał go Wszołek (62.).

Phil Jagielka (+2) - Proste, wynikające z braku koncentracji straty. Jedna z nich, z początku II połowy dała szansę Wszołkowi.

Joleon Lescott (2) - Często wyprzedzał Lewandowskiego wyskakując mu zza pleców, ale w kluczowym momencie przegrał walkę o górną piłkę z Glikiem i stadion oszalał z radości.

Ashley Cole (-3) - Ośmieszony przez Grosickiego kilka razy (16. min). Zarobił żółtą kartkę za opóźnianie gry (38. min).

Steve Gerrard (4) - Poruszał się leniwie, dostojnie, jakby pochodził z ligi oldbojów, a jednak zdziałał sporo. Wywalczył rzut rożny i dośrodkował z niego na głowę Rooneya - tak padł gol na 0-1. Wcześniej posłał dalekie piękne prostopadłe podanie do Rooneya (20), ale Wayne był osamotniony, nie skrzywdził nas wtedy.

Michael Carrick (3) - Jego gra nie imponowała. Facet od czarnej roboty.

Tom Cleverly (2) - Tak przeciętny zawodnik na skrzydle wielkiej Anglii? Ja wolę Wszołka.

Wayne Rooney (+4) - Grał 73 minuty. Nic wielkiego, miał sporo lepszych występów, ale swoje zrobił. Zdobył gola, naharował się na całym boisku. Pamiętacie, jak w 11. minucie przez dwie trzecie boiska gonił Grosickiego i go dogonił?

James Milner (+3) - Bojowy skrzydłowy. Bez fajerwerków, ale prawa strona w zespole angielskim dzięki niemu była groźna.

Jermaine Defoe (-3) - Grał 67 minut. Za faul na nim kartkę dostał Polanski. Zmarnował dobrą okazję po podaniu z wolnego Milnera.

Danny Welbeck (3) - Wszedł w 67. minucie. Próbował ożywić atak Anglików, w 86. min niecelnie i słabo strzelał głową.

Alex Oxlade Chamberain (2) - wszedł na ostatnie 17 minut. Nic nie wskórał.

Michał Białoński

Wyniki, terminarz i tabela grupy H el. MŚ 2014

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Anglia w wersji mobilnej

INTERIA.PL rozpoczyna akcję "Wybierz prezesa PZPN". By wziąć udział w akcji, wystarczy wejść na tę stronę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama