Reklama

Reklama

Nowe fakty w sprawie Kazimierza Grenia

Portal weszlo.com opublikował rozmowę z kibicem, który jest pewny, że bilety na mecz Irlandia - Polska kupił od Kazimierza Grenia. - Chciał początkowo 700 złotych za jeden bilet. Jak dla mnie – za dużo. Ale znajomi się napalili. Ostatecznie utargowaliśmy, że sprzedał nam cztery bilety za 600 euro, bo my nie mieliśmy złotówek - mówi fan.

Pan Adam opowiada, że długo szukał biletów na mecz "Orłów". W końcu napotkany znajomy dał mu numer do człowieka, który sprzedawał wejściówki pod stadionem. Greń zabrał kupca na prywatną posesję i tam dokonano transakcji.

Reklama

Na pytanie, czy to na pewno był Greń, rozmówca weszlo.com odpowiada:

- Na pewno. Jak tylko przeczytałem o tym w mediach i pooglądałem zdjęcia, to wiedziałem, że to on. Potem w internecie napisano, że jeszcze jakąś kobietę zatrzymano. Tam kręciła się taka na oko 28-letnia, może 30-letnia blondynka - mówi.

Chodzi o Ninę Błasik, która razem z Greniem została zatrzymana przez irlandzką policję.

Kibic uważa, że Greń musiał mieć mnóstwo biletów, bo przychodziły do niego grupy po dziesięć osób.

Greń spędził noc w areszcie, ale nie został oskarżony.

Bilet pana Adama pierwotnie trafił do Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Dowiedz się więcej na temat: Kazimierz Greń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje