Reklama

Reklama

Nika Dżałamidze: Siła drużyny tkwi nie tylko w Robercie Lewandowskim

Polska jest faworytem piątkowego meczu w Tbilisi w eliminacjach mistrzostw Europy - uważa gruziński piłkarz Jagiellonii Białystok Nika Dżałamidze powołany na to spotkanie. "U siebie gramy lepiej niż na wyjazdach. Wyjdziemy na boisko, by zwyciężyć" - zaznaczył.

"Nie wiem czy zagram. To oczywiście zależy od trenera. Będzie oglądał nasze zajęcia, obserwował, kto jest jak przygotowany, i to on podejmie decyzje o tym, kto wystąpi" - podkreślił Dżałamidze.

Jego zdaniem siłą zespołu gruzińskiego, zwłaszcza w meczach na własnym stadionie, jest potencjał w grze ofensywnej.

"Mamy bardzo młodą drużynę, potrafimy atakować. Może nie wyglądało to bardzo dobrze w tych ostatnich meczach, ale postaramy się zagrać skuteczniej, zdobyć bramki. Są w zespole kreatywni piłkarze, potrafiący przeprowadzić indywidualną akcję" - ocenił.

Reklama

Polska jest liderem grupy D z siedmioma punktami po trzech meczach. Piątkowi rywale zespołu trenera Adama Nawałki pokonali tylko Gibraltar i mając trzy punkty zajmują piąte miejsce.

"Przegraliśmy z Irlandią (1-2) i Szkocją (0-1) mecze, których nie musieliśmy przegrać. Bardzo szkoda straconych punktów. Wciąż mamy szanse na awans i będziemy walczyć o niego do końca. Chcemy pokazać naszym kibicom, że potrafimy grać w piłkę i zwyciężać. Polacy są faworytami, wygrali przecież z mistrzami świata Niemcami. Siła drużyny tkwi nie tylko w Robercie Lewandowskim. Jest w niej wielu dobrych zawodników, na których będziemy musieli uważać" - podkreślił.

Zdaniem Dżałamidze, w Gruzji nie jest łatwo odnieść zwycięstwo. "Zremisowaliśmy z Francją 0-0, przegraliśmy z Hiszpanią tylko 0-1, po golu straconym w ostatnich minutach (oba mecze w eliminacjach MŚ 2014 - przyp. red). Na pewno u siebie gramy zdecydowanie lepiej niż na wyjazdach" - powiedział 22-letni zawodnik Jagiellonii.

Początek piątkowego meczu w Tbilisi o godz. 18 polskiego czasu.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu eliminacji Euro 2016 Gruzja - Polska!Relację z meczu można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL