MŚ Rosja 2018. Trudne decyzje przed Nawałką. Frankowski o "odstrzale" w 2006 roku

Adam Nawałka ma półtora tygodnia na podjęcie decyzji o ostatecznej kadrze na mundial w Rosji. Będą zaskoczenia? W programie "Szybka kontra" nasz ekspert Tomasz Frankowski odsłonił kulisy sensacyjnych decyzji Pawła Janasa z 2006 roku, który nie zabrał na mundial do Niemiec współautorów awansu.

Od mundialu w Rosji dzielą nas niespełna trzy tygodnie. Selekcjoner ma w szerokiej kadrze 32 piłkarzy, na mundial może zabrać 23. Dziewięciu będzie musiało obejść się smakiem.

Reklama

Trudno spodziewać się po Nawałce tak sensacyjnych decyzji, jakie podjął Janas, który nie wziął na mundial najlepszego strzelca eliminacji czy czołowego bramkarza.

Frankowski nie oglądał na żywo transmisji, podczas której Janas ogłaszał kadrę na MŚ. - Przed telewizorem nie siedziałem, bo akurat transmisja była w stacji, której dekodera nie miałem - wspominał "Franek" w czwartym odcinku "Szybkiej kontry" w eurosport.interia.pl. - To nie było śmieszne. Zabolało mocno - zaznaczył.

O braku powołania na MŚ dowiedział się z SMS-ów. - Zaczęli pisać jeden, drugi, trzeci. Wydawało mi się, że to są gratulacje, więc nawet nie odbierałem, nie odpisywałem. Uważałem, że jadę na mundial, ponieważ zdobyłem siedem bramek w eliminacjach. Dopiero wieczorem zamierzałem podziękować. Ale w gdy w jednym, drugim SMS-ie zobaczyłem, że są to nieparlamentarne słowa o tym, co zrobił selekcjoner, wtedy zrozumiałem, że nastąpił odstrzał, nie tylko mnie, ale również Jurka Dudka, Tomka Kłosa i Tomka Rząsy, czyli autorów sukcesu i awansu na mundial 2006 - opowiadał Frankowski.

- Zdawałem sobie sprawę, że byłem w nie najwyższej dyspozycji trzy czy cztery tygodnie przed mundialem w Niemczech. Jednak po zgrupowaniu we Wronkach miałem informację, że moje nazwisko, tak jak i pozostałych będzie wśród powołanych. Niestety dwa dni refleksji Pawła Janasa spowodowały, że ta czwórka nie pojechała, a pojechali zupełnie inni, nowi zawodnicy z lepszym bądź gorszym skutkiem. Ale wywołało to falę frustracji pewnej grupy kibiców - mówił "Franek".

Snajper Wisły Kraków i reprezentacji zaprzeczył też, by w ostatniej chwili dostał informację od Janasa, czy jego asystenta Macieja Skorży o tym, że nie zostanie powołany.

- Ale to historia, mam nadzieję, że w tym roku nie będzie tego typu sytuacji, że podstawowy zawodnik z eliminacji wypadnie ze składu - podsumował "Franek".

4 czerwca Nawałka ogłosi 23-osobową kadrę na mundial w Rosji, który rozpocznie się 14 czerwca. 19 czerwca w pierwszym meczu "Biało-Czerwoni" zmierzą się z Senegalem.

WS

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Frankowski | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje