Reklama

Reklama

Młode talenty z Polski. Nowy Dudek, polski Ibrahimović i nadzieja Chelsea

Reprezentacja Polski jest już o krok od awansu do Euro 2016. Dzisiaj w kadrze brylują Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik czy Grzegorz Krychowiak. Postanowiliśmy sprawdzić, kto może być gwiazdą Orłów w najbliższych latach. Wnioski są optymistyczne - mamy wielu utalentowanych zawodników - wśród nich piłkarzy, którzy już teraz występują w młodzieżowych drużynach Chelsea, Arsenalu czy Schalke 04. Piłkarskich diamentów nie brakuje też w Ekstraklasie!

Krystian Bielik (Arsenal Londyn)

Rocznik 1998. W Ekstraklasie w barwach Legii Warszawa zagrał niespełna 180 minut, ale momentami wyglądał jak rutyniarz. Wpadł w oko skautom Arsenalu Londyn, którzy na wyławianiu piłkarskich pereł znają się jak mało kto. Angielski klub zapłacił za Bielika 3 mln euro. Do akademii "Kanonierów" Polak przychodził jako defensywny pomocnik, ale ostatnio jest szykowany do gry w roli środkowego obrońcy. Gra w młodzieżowej Lidze Mistrzów, dobrze radzi sobie także w drużynie U21 Arsenalu. Menedżer angielskiego klubu Arsene Wenger nigdy nie obawiał się dawać szans młodym graczom, więc jeśli Bielik nadal będzie spełniał oczekiwania, dostanie pewnie szansę gry w pierwszym zespole.

Reklama

CZYTAJ DALEJ

Hubert Adamczyk (Chelsea Londyn)

Rocznik 1998. Na początku lipca podpisał zawodowy kontrakt z Chelsea Londyn. Do akademii tego klubu trafił jako 16-latek z Zawiszy Bydgoszcz. Od najmłodszych lat był uważany za wielki talent. Występuje na pozycji ofensywnego pomocnika lub skrzydłowego. Wyróżnia się techniką i kreatywnością. Jest regularnie powoływany do młodzieżowych reprezentacji Polski. Adamczyk zwykle gra w drużynie U21 lub U19 Chelsea. Miał już okazję trenować z pierwszym zespołem "The Blues". - Kiedy witasz się z Jose Mourinho czy Diego Costą, to zapamiętujesz ten moment na długo - przyznał później Polak.

CZYTAJ DALEJ

Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok)

Rocznik 1997. Napisalibyśmy, że to następca Wojciecha Szczęsnego, ale to byłaby tylko część prawdy. Eksperci uważają, że Drągowski może zrobić jeszcze większą karierę niż były bramkarz Arsenalu Londyn. W Ekstraklasie debiutował w maju ubiegłego roku, jeszcze jako 17-latek. W poprzednim sezonie wywalczył sobie miejsce w bramce Jagiellonii i dokonywał w niej cudów. Błyskawicznie przykuł uwagę łowców talentów z największych europejskich klubów - media w całej Europie informowały już o tym, że Drągowskiego chciałyby ściągnąć do siebie kluby takie jak: Benfica Lizbona, Juventus Turyn czy Bayern Monachium.

CZYTAJ DALEJ

Bartosz Kapustka (Cracovia)

Rocznik 1996. Do pierwszej drużyny Cracovii został włączony już w październiku 2012 roku, a w wieku 17 lat i trzech miesięcy zadebiutował w Ekstraklasie. Wyróżnia się dobrą techniką i elegancją w grze. Atuty Kapustki dostrzegł już selekcjoner Adam Nawałka i niespodziewanie powołał młodego gracza na wrześniowe mecze z Niemcami (1-3) i Gibraltarem (8-1). Pomocnik Cracovii pojawił się na boisku w tym drugim spotkaniu i w debiucie w narodowych barwach strzelił gola. - Ta bramka da mi kopa do jeszcze cięższej pracy na treningach - zapowiadał później Kapustka. Jeśli jego talent będzie się w dalszym ciągu rozwijał harmonijnie, polscy kibice będą mieli z niego wiele pociechy.

CZYTAJ DALEJ

Michał Borecki (Lazio Rzym)

Rocznik 1997. Pierwsze kroki stawiał w Unii Janikowo, ale szybko przeniósł się do Chemika Bydgoszcz. Tam wypatrzyli go skauci Romy i zaproponowali mu testy we włoskim klubie. Borecki prezentował się dobrze i wpadł w oko także wysłannikom... Lazio Rzym. To właśnie działacze tego ostatniego klubu wykazali najwięcej determinacji i ściągnęli zawodnika do siebie. Borecki może występować jako środkowy lub boczny pomocnik. Piłkarz co jakiś czas dostaje szansę treningów z pierwszą drużyną. - Liczę na to, że w tym sezonie przebiję się na stałe do pierwszego zespołu i zadebiutuję w Serie A - podkreśla Borecki.

CZYTAJ DALEJ

Oskar Zawada (VfL Wolfsburg)

Rocznik 1996. Trafił do zespołu "Wilków" w 2012 roku. Na początek zdobył koronę króla strzelców Bundesligi do lat 17, a potem mistrzostwo Niemiec do lat 19. Osiągnięcia Polaka zostały nagrodzone nowym czteroletnim kontraktem, który podpisał latem. Dieter Hecking, trener pierwszego zespołu, już zaprasza go na treningi wicelidera Bundesligi i podkreśla, że Zawada to napastnik podobnego typu do... Roberta Lewandowskiego. - Każdy szuka teraz takiego snajpera. On ma podobny styl do Lewandowskiego i naszego napastnika Basa Dosta - opisuje Polaka szkoleniowiec "Wilków". A sam Zawada podkreśla, że jego wzorem jest Zlatan Ibrahimović. Oby Oskarowi udało się osiągnąć kiedyś klasę szwedzkiego gwiazdora!

CZYTAJ DALEJ

Oktawian Skrzecz (Schalke 04 Gelsenkirchen)

Rocznik 1997. Skrzecz, który jest wychowankiem Lechii Gdańsk, błyszczał w młodzieżowych reprezentacjach Polski i szybko zwrócił na siebie uwagę czołowych europejskich klubów. Chciała go Borussia Dortmund i Chelsea Londyn, ale utalentowany skrzydłowy wybrał ofertę Schalke 04 Gelsenkirchen. - Na początku nie było mi łatwo. Nie znałem języka, tęskniłem za kolegami i domem. Wiedziałem jednak, że podjąłem dobrą decyzję - podkreśla dziś Skrzecz. Obecnie trenuje pod okiem Norberta Englerta, czyli szkoleniowca, spod którego ręki wyszli tacy gracze, jak Mesut Oezil czy Julian Draxler. Być może już w trwającym sezonie błyskotliwy skrzydłowy drużyny U19 Schalke dostanie szansę debiutu w Bundeslidze.

CZYTAJ DALEJ

Michael Olczyk (Schalke 04 Gelsenkirchen)

Rocznik 1997. Olczyk urodził się w miejscowości Dorsten i pewnie trafiłby do młodzieżowych reprezentacji Niemiec, gdyby nie to, że nauczeni doświadczeniami z Miroslavem Klose i Lukasem Podolskim ludzie z PZPN-u już od kilku lat organizują w Niemczech spotkania dla młodych zawodników z polskimi korzeniami. Najświeższym przykładem na sens ich organizacji jest właśnie Olczyk - pomocnik lub boczny obrońca Schalke 04. Pierwsze powołanie na zgrupowanie "Biało-czerwonych" zawodnik dostał właśnie po spotkaniu w konsulacie. Błyskawicznie stał się ważnym elementem reprezentacji Polski do lat 17, a obecnie jest powoływany do zespołu U19.

CZYTAJ DALEJ

Mateusz Ostaszewski (Jagiellonia Białystok)

Rocznik 1998. Ostaszewski trafił do Jagiellonii w letnim oknie transferowym. Wcześniej występował w drużynach juniorskich Borussii Dortmund. Do niemieckiego klubu 17-letni obecnie zawodnik przeniósł się we wrześniu 2013 roku właśnie z drużyny z Białegostoku. Piłkarz może występować jako środkowy lub ofensywny pomocnik, wyróżnia się dużą szybkością i umiejętnościami technicznymi.  - Jego ostatni okres w Borussii, pod względem sportowym należy rozpatrywać w samych superlatywach. Drużyna, w której był zdobyła mistrzostwo Niemiec. Wiem, że uczestniczył w tym i na pewno dołożył do tego swoją cegiełkę - podkreśla odkrywca talentu Ostaszewskiego, Tomasz Kulhawik.

CZYTAJ DALEJ

Riccardo Grym (Bayer Leverkusen)

Rocznik 1999. Grym to kolejny zawodnik, który został wypatrzony przez skautów PZPN-u w Niemczech i występuje już w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Już w swoim debiucie w kadrze narodowej U15 zaliczył asystę. Występuje na pozycji pomocnika, wyróżnia się zmysłem do gry kombinacyjnej, na boisku widzi bardzo dużo. Gra obecnie w drużynie U17 Bayeru Leverkusen.

CZYTAJ DALEJ

Karol Świderski (Jagiellonia Białystok)

Rocznik 1997. W Ekstraklasie zadebiutował już w sierpniu ubiegłego roku, a w meczu z Pogonią Szczecin strzelił nawet bramkę. Początek bieżącego sezonu Świderski zapamięta na długo. W meczach eliminacji Ligi Europejskiej z litewską Kruoją Pokroje strzelił dwa gole, trafił do siatki także w meczu Pucharu Polski z... Pogonią. Trener Michał Probierz rozsądnie wprowadza utalentowanego skrzydłowego do drużyny Jagiellonii i z pewnością zadba o to, żeby zawodnikowi nie uderzyła do głowy "sodówka". Twardo po ziemi stąpa także sam Świderski. - Jeszcze dwa lata temu nie sądziłem, że zagram w Ekstraklasie, a teraz widzę, że wszystko idzie w dobrym kierunku - mówi piłkarz.

CZYTAJ DALEJ

Paweł Bochniewicz (Granada)

Rocznik 1996. Do Włoch wyjechał jako 15-latek ze Stali Mielec. Najpierw rosły obrońca trafił do Regginy, a już dwa lata później ponad milion euro zapłaciło za niego słynące z doskonałej pracy z młodzieżą Udinese Calcio. Bochniewicz zdążył już rozegrać ponad 40 meczów w juniorskich reprezentacjach Polski. 19-letni obecnie zawodnik jest obdarzony znakomitymi warunkami fizycznymi i dobrze spisuje się w grze w powietrzu. W lecie młody Polak został wypożyczony do satelickiego klubu Udinese - Granady. W Hiszpanii zawodnik ma zebrać niezbędne doświadczenie. Do Włoch wróci po zakończeniu sezonu. Być może już w kolejnych rozgrywkach dostanie szansę debiutu w Serie A.

CZYTAJ DALEJ

Dawid Kownacki (Lech Poznań)

Rocznik 1997. Uważany za ogromny talent Kownacki zadebiutował w Lechu Poznań w grudniu 2013 roku jako 16-latek, ustanawiając przy okazji klubowy rekord. W ubiegłym sezonie był już ważnym elementem "Kolejorza", któremu pomógł zdobyć mistrzostwo Polski. 18-letni obecnie Kownacki ma jednak duże problemy z ustabilizowaniem formy. Niezłe zagrania przeplata słabymi, wciąż nie potrafi udźwignąć ciężaru dużych oczekiwań. Regularnie jest przymierzany do mocnych klubów europejskich (mówiło się m.in. o Borussii Dortmund), ale na razie wciąż nie jest jeszcze gotowy na transfer. Niemniej jednak, bezdyskusyjnie ma duży potencjał - dostrzega go nawet selekcjoner Adam Nawałka.

CZYTAJ DALEJ

Adrian Purzycki (Wigan Athletic)

Rocznik 1997. 18-letni Purzycki nie ukrywa, że jego piłkarskim wzorem jest Grzegorz Krychowiak. Tak jak piłkarz Sewilli, młody zawodnik Wigan również występuje na pozycji defensywnego pomocnika. Nie tylko potrafi zagrać twardo w obronie, ale także umiejętnie rozgrywa piłkę. Obecnie występuje w młodzieżowej drużynie angielskiego Wigan Athletic. Niedawno było o nim głośno w lokalnych mediach - Polak chodził do katolickiego college'u i na ostatnich egzaminach dostał jedne z najlepszych ocen w całym regionie. Purzycki podkreśla, że nauka jest dla niego ważna, ale życiowym celem jest piłkarska kariera.

CZYTAJ DALEJ

Kamil Wojtkowski (RB Lipsk)

Rocznik 1998. Grający zwykle na skrzydle Wojtkowski w lecie tego roku trafił z Pogoni Szczecin do RB Lipsk. Nastolatek zdążył już w ubiegłym sezonie zagrać w ośmiu meczach polskiej Ekstraklasy i wpadł w oko skautom niemieckiego klubu. Już wcześniej zawodnik rwał się do wyjazdu na Zachód. Był na testach w Fulham, interesowały się nim też kluby z Holandii i Niemiec. Lewonożny Wojtkowski jest też od kilku lat jednym z wyróżniających się graczy juniorskich reprezentacji Polski.

CZYTAJ DALEJ

Kamil Miazek (Feyenoord Rotterdam)

Rocznik 1996. Polski bramkarz w Feyenoordzie Rotterdam. Brzmi znajomo, prawda? To właśnie w tym holenderskim klubie pierwsze kroki zagranicą stawiał Jerzy Dudek (graczem Feyenoordu był także inny polski bramkarz - Zbigniew Małkowski). Miazek trafił do Holandii z juniorów GKS-u Bełchatów w październiku 2012 roku. Od tamtej pory rozwija swój talent w jednej z najbardziej znanych akademii piłkarskich w Europie. Koledzy najczęściej wołają na niego... Dudek. Chyba wszyscy polscy kibice byliby szczęśliwi, gdyby Miazek zrobił taką karierę, jak jego starszy kolega.

CZYTAJ DALEJ

Tomasz Kucz (Bayer Leverkusen)

Rocznik 1999. O ten bramkarski supertalent biło się pół Europy! Na testy młodego bramkarza Polonii Warszawa zapraszał Manchester United, piłkarza chcieli też działacze Evertonu i Liverpoolu. Ostatecznie zdolny golkiper wybrał jednak ofertę... niemieckiego Bayeru Leverkusen. Kilka dni temu, kiedy młodzieżowa drużyna Bayeru grała w juniorskiej Lidze Mistrzów z wielką Barceloną, Kucz zdołał obronić rzut karny. Dzięki jego znakomitej grze niemiecki zespół zremisował w Hiszpanii 1-1. O tym zawodniku z pewnością będzie jeszcze bardzo głośno!

CZYTAJ DALEJ

Adam Ryczkowski (Legia Warszawa)

Rocznik 1997. Ryczkowski od dobrych kilku lat jest czołowym snajperem kolejnych roczników juniorskich reprezentacji Polski. W lecie 2013 roku zamienił Polonię Warszawa na stołeczną Legię i na razie swój talent rozwija w Ekstraklasie choć interesowały się nim także znane zachodnie kluby. Ryczkowski był na testach w Blackburn Rovers i Borussii Dortmund. Niewykluczone, że do któregoś z czołowych klubów europejskich młody piłkarz Legii jeszcze wróci...

CZYTAJ DALEJ

Marcin Listkowski (Pogoń Szczecin)

Rocznik 1998. Młodziutki napastnik uwagę zachodnich klubów przykuł po znakomitych występach w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Listkowskiego chciały mieć u siebie Ajax Amsterdam, West Ham United i Tottenham Hotspur, ale zawodnik wybrał ofertę Pogoni Szczecin. Już w poprzednim sezonie zadebiutował w Ekstraklasie, a w ostatniej kolejce trener Czesław Michniewicz wystawił go w składzie od pierwszej minuty w meczu z Ruchem Chorzów. Listkowski nie przestraszył się bardziej doświadczonych rywali i już w pierwszej połowie zaliczył asystę. Oby tak dalej!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama