Reklama

Reklama

Milik: Takie bramki dają mi motywację i wiarę w sukcesy!

- Każda bramka, jaką strzelam na arenie międzynarodowej dla reprezentacji Polski jest motywacją do dalszej pracy i dodaje wiary w kolejne sukcesy – powiedział po remisie ze Szwajcarią (2-2) napastnik reprezentacji Polski Arkadiusz Milik.

Arkadiusz Milik, przepięknym strzałem z rzutu wolnego, zapewnił Polsce prowadzenie 2-1 w spotkaniu ze Szwajcarami.

Napastnik Ajaksu przyznał, że niewiele brakowało, a w ogóle by nie strzelał tego rzutu wolnego!

- Takie strzały, jak ten, po którym strzeliłem gola, ćwiczę na treningach. W sumie pomogło mi trochę nieszczęście Roberta. On był pierwszy wyznaczony do rzutów wolnych z tej strefy i prawdopodobnie on by uderzał. Robert jednak musiał zejść z boiska (udzielano mu pomocy - przyp. red.) i to w jakimś sensie wykreowało sytuację dla mnie - opowiadał Milik.

Reklama

Czy to najlepszy sezon w życiu Milika, bo strzela bramki w Ajaksie i reprezentacji? - Mam nadzieję, że nie. Mam nadzieję, że to dopiero początek i te lepsze mecze są jeszcze przede mną - nie kryje piłkarz.

- Wiadomo, że chcę grać zawsze od początku, ale dzisiaj trener postanowił dać szansę większej liczbie zawodników. Byłem na ławce, wszedłem, zremisowaliśmy i nie można na to patrzyć w ten sposób, czy ja lepiej czuję się wchodząc z ławki, czy grając od początku. Najważniejsze jest dobro drużyny - podkreślił Milik.

Z Wrocławia Michał Białoński


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy