Reklama

Reklama

Milik o pewności siebie, pracy z Bergkampem i Manchesterze United

Arkadiusz Milik od pewnego czasu jest na ustach kibiców w Polsce, ale coraz częściej słychać o nim także poza granicami naszego kraju. Sylwetkę młodego napastnika "Biało-czerwonych" i Ajaksu Amsterdam przedstawił znany magazyn "FourFourTwo".

Do tej pory na świecie mówiono głównie o Robercie Lewandowskim. Świetne występy w Borussii Dortmund, a także transfer do Bayernu Monachium dały mu miano jednego z najlepszych napastników współczesnej ery.

Teraz w jego ślady idzie zaledwie 20-letni Milik. W jesiennych meczach reprezentacji Polski w eliminacjach Euro 2016 strzelił gole zarówno Niemcom, jak i Szkocji. Wypożyczony do Ajaksu z Bayeru Leverkusen, co prawda nie zawsze gra w podstawowym składzie, ale również zdobywa bramki.

"To było niesamowite uczucie. Strzelić gola mistrzom świata Niemcom i to jeszcze podczas pierwszego zwycięstwa nad tym zespołem w historii, znaczyło bardzo wiele dla kibiców i całego kraju. To także wielki zastrzyk pewności, na którym można coś budować" - powiedział Milik, cytowany przez "FourFourTwo".

Reklama

"Zawsze wierzyłem, że potencjał jest ukryty zarówno w ciele, jak i umyśle, dlatego bramka zdobyta w meczu z Niemcami może uwolnić siły, które tkwią w tobie i sprawić, że w siebie uwierzysz. Czuję, że się piłkarsko rozwijam. Gole, które później strzeliłem tej jesieni, przeciwko Szkocji czy w Ajaksie, są tego dowodem" - dodał młody napastnik.

O Miliku głośno zrobiło się, gdy miał zaledwie 17 lat i zaczął strzelać gole w Górniku Zabrze, gdzie postawił na niego Adam Nawałka, obecnie selekcjoner "Biało-czerwonych". Po dobrych występach został w 2012 roku sprzedany do Bayeru Leverkusen, ale tam na razie nie zrobił kariery. Niemiecki klub zdecydował się więc wypożyczać piłkarza - najpierw do Augsburga, a od tego sezonu do Ajaksu.

W Amsterdamie Arek udowadnia, że potrafi strzelać gole. W meczu Pucharu Holandii pokonał bramkarza rywali aż sześciokrotnie. Ostatnim zawodnikiem Ajaksu, który dokonał takiej sztuki, był Luis Suarez, grający teraz w FC Barcelona. "Zdobycie sześciu bramek zawsze jest pozytywne, chociaż to zdarzyło się w spotkaniu z zespołem z niższej ligi, więc nie przykładam do tego wielkiej wagi, ale mimo wszystko to było przyjemne" - stwierdził Milik.

Polak jest bardzo zadowolony z faktu, że może występować w klubie, gdzie grali przecież tak wielcy napastnicy jak Marco van Basten, Dennis Bergkamp, Zlatan Ibrahimović czy wspomniany Suarez.

"Ajax był dla mnie perfekcyjnym wyborem. Mamy w zespole wielu młodych zawodników. Klub właśnie jest z tego znany, że rozwija młode talenty i przenosi je na wyższy poziom. Wszystkie nasze treningi są prowadzone pod kątem technicznym, zawsze pracujemy z piłką. Frank de Boer (pierwszy trener - przyp. red.) i Dennis Bergkamp (asystent) są piłkarskimi legendami, ale także bardzo dobrymi szkoleniowcami, dowodzi tego wygranie Eredivisie cztery razy z rzędu. Możliwość indywidualnego trenowania z Bergkampem jest dla mnie znakomitym doświadczeniem. Często zostajemy po treningu i ćwiczymy strzały czy technikę. On mi doradza, mówi, na co powinienem zwrócić uwagę i jak poprawiać poszczególne elementy. On miał na mnie największy wpływ, nie mam co do tego wątpliwości" - mówił Milik.

Młody napastnik "Biało-czerwonych" miał już okazję grać w Bundeslidze i Eredivisie, ale jego marzeniem było wystąpić w Premier League.

"Jako dziecko byłem wielkim kibicem Manchesteru United, ale teraz jestem jako piłkarz jestem po prostu profesjonalistą. Moim ulubionym zespołem jest ten, w którym obecnie gram" - powiedział dyplomatycznie Milik.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje