Reklama

Reklama

Michniewicz gasi pożar! 99 dni do MŚ, a pomoc w rozsypce!

Ze środka drugiej linii z barażu ze Szwecją, który dał nam awans na mundial, nie ma już śladu. Gdzie nie spojrzeć, tam kluczowy reprezentant Polski ma kłopoty z grą, a nawet zmieszczeniem się na ławce. Selekcjoner Czesław Michniewicz miniony weekend spędził we Włoszech i rozmawiał ze swymi podopiecznymi. Rozmawia też z prezydentem Spezii Philipem Platkiem juniorem, którego rodzina pochodzi z Krakowa. Furorę w tym klubie robi Jakub Kiwior, który - z uwagi na styl gry - jest porównywany do ... Franca Baresiego.

Środek pomocy Polaków w rozsypce. Bez Modera, kontuzje Góralskiego i Bielika

Środek drugiej linii, a więc serce naszej drużyny narodowej, w starciu ze Szwecją prezentowało się następująco: Jacek Góralski, Krystian Bielik, Jakub Moder, na drugą połowę za "Górala" wyszedł Grzegorz Krychowiak. Dziś pewne jest, że na mundialu radzić sobie będziemy musieli bez kontuzjowanego Modera. Kontuzje uniemożliwiły też rozpoczęcie sezonu Bielikowi i Góralskiemu, a przecież każdy z nich zmienił klub na silniejszy, więc utrata przygotowań do sezonu wysokie góry, jakimi jawiło się i tak znalezienie miejsca w składzie, może zamienić w Himalaje.

Reklama

Szczególnie boleśnie może to odczuć "Góral", który przeprowadził się z ligi Kazachstanu do Bundesligi, a ta ostatnio brutalnie weryfikuje Polaków, o czym przekonali się choćby Paweł Wszołek i Tymoteusz Puchacz, a teraz doświadcza tego również Jakub Kamiński.

Krychowiak wyniósł się do egzotycznej ligi Arabii Saudyjskiej, do klubu Al-Shabab Rijad. Nie dość, że poziom tych rozgrywek odbiega od czołowych lig Europy, to jeszcze sezon w Arabii Saudyjskiej zaczyna się dopiero 26 sierpnia i do MŚ "Krycha" rozegra tylko osiem spotkań Saudi Professional League.

Szymon Żurkowski stracił miejsce w Fiorentinie. Wróci do Empoli?

Wielkim kołem ratunkowym na ten pożar w środku drugiej linii miał być Szymon Żurkowski, który był jednym z nielicznych wygranych czerwcowej kampanii z czterema meczami Ligi Narodów. Na inaugurację Serie A były pomocnik Górnika Zabrze wszedł na ostatnie 19 minut i choć wypracował zwycięską bramkę Rolando Mandragory, to perspektywy na jego grę w większym wymiarze w Fiorentinie wyglądają blado.

Dlatego prawdopodobnie jeszcze w sierpniu może dojść do powrotu Żurkowskiego do Empoli, w którym w 37 meczach Serie A i Coppa Italia strzelił sześć goli i trzy razy asystował.

Empoli chciało wykupić Szymona z Florencji, ale "Viola" zażądała pięć milionów euro. Teraz ma dojść do wymiany: za Żurkowskiego Fiorentina dostanie ofensywnego pomocnika Empoli - Albańczyka Nedima Bajramiego.

Mateusz Klich wypadł z wyjściowego składu Leeds po zmianie trenera

Jakby tych zagwozdek selekcjonera z doborem środkowych pomocników było mało, miejsce w wyjściowym składzie Leeds stracił Matuesz Klich. Pod koniec lipca posadę trenera w klubie objął Amerykanin Jesse Marsch i od razu widać, że Polak nie należy do jego ulubieńców. W pierwszych dwóch meczach "Clichy" dostał tylko 31 minut, a wczoraj (niedziela) został zesłany do drużyny Leeds U21, by pomóc jej w uzyskaniu remisu 2-2 w spotkaniu ligi rezerw z Norwich U21.

Michniewicz rozmawiał z prezydentem Spezii. Ma polskie korzenie

Losy Polaków w Serie A z bliska śledził selekcjoner Michniewicz, który miniony weekend spędził we Włoszech. Zamieszkał w Regio di Emilia, z którym ma bardzo dobre skojarzenia z młodzieżowych ME 2019. Właśnie tam prowadzona przez niego młodzieżówka pokonała Belgów.

Prezydent Spezzi lubi Polaków. Drągowski, Kiwior i Reca nie zawodzą

Trener "Biało-Czerwonych" obejrzał m.in. spotkanie najbardziej polskiego klubu w Serie A - Spezii Calcio z Empoli (1-0), a po nim porozmawiał z Bartłomiejem Drągowskim, Jakubem Kiwiorem i Arkadiuszem Recą. Dwaj pierwsi grali przez pełne 90 minut, operujący na lewym wahadle Reca dostał zmianę po 76 minutach.

Czesław Michniewicz spotkał się też z amerykańskim prezesem Spezii Philipem Raymonden Platkiem Juniorem. Okazało się, że rodzina szefa klubu pochodzi z Krakowa i nazywała się Płatek.

Z uwagi na korzenie, Platek lubi Polaków i jest zadowolony z tercetu naszych reprezentantów.

Dawidowicz nie pali się do Anglii, a chcą go Fulham i Bournemouth

Niedzielny wieczór Czesław Michniewicz spędził w Weronie, gdzie zwycięską bramkę dla Napoli strzelił Piotr Zieliński. Goście wygrali 5-2, a całe spotkanie w barwach Verony rozegrał Paweł Dawidowicz. Obrońca Hellas i reprezentacji wiosnę stracił z powodu kontuzji. Teraz odzyskał formę i miejsce w składzie, co więcej, wpadł w oko skautom z Anglii. Wytransferowaniem go z Serie A zainteresowane są Fulham i Bournemouth. W interesie reprezentacji Polski jest regularna gra Pawła, a po ewentualnej zmianie klubu mogą z tym być problemy. Usłyszeliśmy, że Dawidowicz nie pali się na Wyspy Brytyjskie, ale też Hellas lubi sprzedawać piłkarzy. Zwłaszcza do Premier League, która płaci najlepiej.

Glik, Kiwior, Bednarek - grają we właściwym ustawieniu

W ogromie kłopotów selekcjonera "Biało-Czerwonych" cieszy fakt, że nie zabraknie nam piłkarzy do gry w ustawieniu trójką środkowych obrońców. Tak właśnie w klubach grają: Kamil Glik (Benevento), Jakub Kiwior (Spezia) i Jan Bednarek (Southampton).

W objeździe Itallii trenerowi Micbniewiczowi towarzyszył jego włoski asystent Alessio De Petrillo, który otwierał wiele drzwi w klubach Serie A, obserwował też naszych kadrowiczów w treningach.

Trener kadry narodowej ma świadomość, że na teraz kłopoty kadrowe może zareagować tylko perfekcyjnym monitoringiem i indywidualnymi rozmowami z piłkarzami. W objeździe kandydatów do gry na MŚ wspomagają go asystenci. Czesław Michniewicz chce być przygotowanym na każdą ewentualność. W sobotę wybiera się na mecz RC Lens z AS Monaco, by spotkać się z Przemysławem Frankowskim i Adamem Buksą.

99 dni do meczu Polska - Meksyk na MŚ

Do pierwszego starcia Polski na mundialu w Katarze zostało już tylko 99 dni, 22 listopada zmierzymy się z Meksykiem. Niby czasu jest jeszcze sporo, ale jeśli spojrzeć na to przez optykę sztabu reprezentacji, okaże się, że wcale nie jest tak różowo. Wszak we wrześniu kadra będzie miała ledwie dwa treningi przed meczem Ligi Narodów z Holandią, później kolejne dwie jednostki przed bitwą o być albo nie być elicie tych rozgrywek z Walią i to koniec. Kolejne spotkanie kadry nastąpi już w listopadzie, na osiem dni przed meczem z Meksykiem.

Czytaj też: Krychowiak nie pojedzie na mundial? Mocne słowa Michniewicza!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL