Reklama

Reklama

Michał Pazdan: Nie podpalam się

- Przyjeżdżałem na zgrupowanie z nastawieniem, że chcę zagrać przynajmniej w jednym z meczów, a udało mi się wystąpić w obu spotkaniach. Cieszę się z tego niezmiernie - powiedział Michał Pazdan, który potwierdził reprezentacyjną formę w starciu Polski z Grecją (0-0) w Gdańsku.

Po meczu powiedzieli:

Reklama

Karol Linetty: - Cieszę się, że trener postawił na mnie i zagrałem od pierwszej minuty. Jestem jednak zły na siebie, ponieważ myślę, że nie wykorzystałem szansy w stu procentach. Na pewno wyciągnę wnioski po tym zgrupowaniu. Trener Nawałka powiedział, że teraz mamy odpocząć, naładować akumulatory. Podczas obozu przygotowawczego w klubie będą miał w głowie, aby poprawić pewne rzeczy.

Michał Pazdan: - Przyjeżdżałem na zgrupowanie z nastawieniem, że chcę zagrać przynajmniej w jednym z meczów, a udało mi się wystąpić w obu spotkaniach. Cieszę się z tego niezmiernie. Na pewno jednak +nie podpalam się+, spokojnie do tego podchodzę. Teraz mam tydzień wolnego. Muszę troszkę odpocząć, a później... dalej do roboty.

Ariel Borysiuk: - Nie będę ukrywał, że czułem lekką tremę. Wróciłem po dwóch latach do reprezentacji, do pierwszego składu. Zdaje sobie sprawę, że to nie była optymalna jedenastka, ale każdy występ z orzełkiem na piersi, bez względu na skład, jest dla mnie powodem do dumy. Szkoda jednak, że nie wygraliśmy. Być może Grecja miała delikatną przewagę w posiadaniu piłki, ale brakowało jej +konkretów+ w naszym polu karnym. My mieliśmy sytuacje, wyprowadzaliśmy fajne kontrataki, a Arek Milik trafił w poprzeczkę. Nie ma co panikować. To był mecz z dobrym rywalem, Grecja ma naprawdę dobrych zawodników. Ostatnio osiągali wprawdzie słabsze wyniki, ale potrafią grać w piłkę.

Artur Boruc: - Miałem praktycznie jeden strzał do obrony. Czy remis jest rozczarowaniem? Trzeba patrzeć na pozytywy. Nie straciliśmy gola, nie przegraliśmy. Moja funkcja kapitana? Odpowiedzialność za drużynę spoczywa na całym zespole. Kto wychodzi z opaską, ma mniejsze znaczenie, ale nie ukrywam, że bardzo się cieszę z tej funkcji. To dla mnie ogromna nobilitacja. Rozegrałem 60. mecz w kadrze. Czy będę się starał o wstąpienie do Klubu Wybitnego Reprezentanta? Nie. Dla tych, dla których miałem zostać wybitnym, już jestem wybitny. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje