Reklama

Reklama

Mecz Szkocja - Polska. Nevin: Nie będzie polowania na nogi Lewandowskiego

- Nie wiem, czy tak jest w polskich mediach, ale w niektórych zagranicznych natknąłem się na informacje, że w meczu z nami szkoccy piłkarze będą polowali na nogi Roberta Lewandowskiego. Otóż chcę powiedzieć, że nie jest to styl i sposób, w jaki grają piłkarze naszej reprezentacji - mówi z rozmowie z Interią Pat Nevin, były świetny reprezentant Szkocji.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Szkocja - Polska

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Dołącz do akcji RMF FM i Interii #JeśliAwansujemy

Nevin zaliczył 28 spotkań w reprezentacji swojego kraju i zdobył w nich 5 bramek. Zagrał na Euro 1992 w Szwecji. W latach 1983-88 był gwiazdą Chelsea, a potem przez cztery kolejne sezony z powodzeniem występował w Evertonie. Ma bardzo nietypowe, jak na piłkarza, wykształcenie. Skończył bowiem historię sztuki na Glasgow Caledonian University.   

Reklama

Interia: Jakie nastroje panują w Szkocji przed czwartkowym meczem w eliminacjach Euro 2016 z Polską? 

Pat Nevin: - Nie ma wielkiej pewności siebie, ale jest nadzieja. Nadzieja, że uda się przynajmniej zremisować. Wielu uważa, że to może wystarczyć nam do gry w barażach, bo Irlandczyków czekają dwa trudne spotkania z Niemcami i na koniec z Polską. Jeśli je przegrają, a my na koniec będziemy mieć tyle samo punktów, co oni, to zagramy w barażach, bo mamy lepszy bilans bezpośredni gier z nimi. 

A jaka jest pana opinia na temat meczu Szkocja - Polska w Glasgow? 

- Też nie mam wielkiej pewności, ale wiem, że możemy u siebie wygrać. Polska nie ma dużo lepszego zespołu niż my. Jest jednak niepewność, wynikająca z tego, że jednego tygodnia potrafimy zagrać świetnie i postawić się czołowym zespołom, jak Niemcy, Francja czy Włochy, żeby w kolejnym tygodniu zupełnie zawieść. Od 1998 roku nie ma nas w dużych międzynarodowych turniejach. W meczu na Hampden Park musimy być jednak pozytywnie nastawieni. W tych eliminacjach, oprócz meczu z Gruzją i jednej połówki z Irlandią graliśmy bowiem dobrze. Jak będzie z Polską, zobaczymy. W piłce nie wszystko jest proste i wytłumaczalne. Najważniejsze, to powstrzymać duet Lewandowski - Milik. 

Polska ma Lewandowskiego, a kto będzie straszył ze strony Szkocji? 

- Dobre pytanie. Nie mamy wielkiego wyboru. Jest skuteczny Leigh Griffiths z Celtiku, ale gdyby to ode mnie zależało, to z przodu postawiłbym na Stevena Naismitha z Evertonu. I to nie dlatego, że gra w klubie, w którym i ja sam występowałem. Ustawiony jako napastnik byłby niebezpieczny dla waszej defensywy. 

Drużyna prowadzona przez Gordona Strachana ma wystarczająco dużo jakości, żeby zagrać na przyszłorocznym Euro? 

- Tak, ma. Problem w tym, że gramy w bardzo trudnej grupie. Od początku było wiadomo, że wyjdą z niej Niemcy. Pozostałym drużynom przyszło walczyć o dalsze lokat. Z trójki Polska, Szkocja, Irlandia, ktoś musi odpaść. W innych grupach nie ma aż tylu silnych drużyn. Mimo takiej, a nie innej sytuacji, to dalej mamy swoją szansę.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

A co pan sądzi o reprezentacji Polski? 

- Byłem w Warszawie podczas Euro 2012. Czułem się u was świetnie. Oglądałem wtedy wszystkie mecze z udziałem reprezentacji Polski. Wtedy był Piszczek, Błaszczykowski, Lewandowski. Teraz doszli inni, jak Milik, którego gra bardzo mi się podoba. Jedyny wasz problem to to, że macie zbyt wielu dobrych bramkarzy! Kilku z nich z powodzeniem występuje w Premiership. Myślę, że jeden czy dwóch dobrych golkiperów w zupełności by wam wystarczyło. A tak nie wiadomo na kogo postawić. 

- Jeszcze co do będącego w wyśmienitej formie Lewandowskiego... Nie wiem czy tak jest w polskich mediach, ale w niektórych zagranicznych natknąłem się na informacje, że w meczu z nami szkoccy piłkarze będą polowali na jego nogi. Otóż chcę powiedzieć, że nie jest to styl i sposób, w jaki grają piłkarze naszej reprezentacji. Może w meczu w Warszawie został raz ostro zaatakowany, ale nie było to zamierzone. My nie gramy w ten sposób.

Grając w Evertonie występował pan razem z byłym kapitanem reprezentacji Polski Robertem Warzychą. Pamięta go pan? 

- Z Robertem, pomimo tego, że występował na mojej pozycji skrzydłowego, byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. To był bardzo szybki piłkarz, który dobrze sobie radził w lidze angielskiej. Raz pamiętam taką historię, kiedy jeden z graczy Evertonu przyszedł w koszulce z napisem na koszulce, bodajże CCCP. Robertowi takie nawiązanie do czasów Związku Radzieckiego bardzo się nie spodobało. Trzy lata temu, kiedy byłem u was na Euro i oglądałem na żywo mecz Polska - Rosja i to, co działo się na trybunach, czy przed meczem, lepiej zrozumiałem jego obiekcje. 

W eliminacjach Euro 2016 na czele grup są reprezentacje Anglii, Walii i Irlandii Północnej. Szkocja też radzi sobie nie najgorzej. Czy można mówić o renesansie brytyjskiego futbolu? 

- Patrząc na wyniki klubów w Lidze Mistrzów, czy Lidze Europejskiej, to nie można tak powiedzieć. Walijczycy mają sporo szczęścia. Co do Irlandii Północnej, to ich postawa jest olbrzymią niespodzianką. Nie są to jednak drużyny, które mogłyby odegrać jakąś rolę podczas przyszłorocznych mistrzostw Europy. Co do Anglii, to w tej chwili rzeczywiście mają bardzo silny zespół. To niebezpieczna, młoda i szybko grająca drużyna. Po raz pierwszy od 20 lat mają szansę na odniesienie sukcesu na dużym międzynarodowym turnieju. 

Na koniec jeszcze pytanie o Chelsea, której w latach 80. był pan jedną z gwiazd. Jose Mourinho powinien zostać, czy odejść? 

- Dwa razy w tygodniu pracuję dla klubowej telewizji Chelsea. Regularnie piszę też  teksty dotyczące klubu. Zespół przeżywa w tej chwili gorszy okres i przegrywa. Drużyną powinien się zajmować ktoś specjalny, ktoś z dużym talentem. Ja nie widzę lepszego menedżera od Jose, który miałby teraz zaczynać wszystko od zera. Mam nadzieję, że zachowa swoje stanowisko.       

Rozmawiał Michał Zichlarz 

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji Euro 2016!

Przed superważnymi meczami "Biało-czerwonych" w eliminacjach Euro 2016 zachęcamy Was do przyłączenia się do wspólnej akcji Interii i RMF FM pod hasłem: #JeśliAwansujemy!

By okazać naszym piłkarzom swoje wsparcie, złóżcie deklarację, co bylibyście gotowi zrobić,#JeśliAwansujemy! Pamiętajcie, że jeśli się uda - trzeba będzie te deklaracje zrealizować!

Bawimy się we wszystkich mediach społecznościowych, przede wszystkim na Facebooku i Twitterze. Pamiętajcie o hasztagu #JeśliAwansujemy.

Czekamy także na Wasze maile z pomysłami w sprawie #JeśliAwansujemy. Piszcie na adres: sport-konkurs@firma.interia.pl

Zobacz deklaracje kibiców Orłów w akcji RMF FM i Interii #JeśliAwansujemy:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje