Reklama

Reklama

Mecz Słowenia - Polska. Jerzy Brzęczek zdradził, kto stanie w bramce

- Numerem jeden jesienią będzie Łukasz Fabiański - zdradził selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek na konferencji prasowej przed piątkowym meczem ze Słowenią w eliminacjach Euro 2020. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ w Lublanie Kamila Glika, który na zgrupowanie przyjechał z urazem mięśniowym i stawu skokowego. Początek spotkania o godz. 20.45.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Słowenia - Polska!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Czy zagra Kamil Glik?

- Coś więcej będziemy mogli powiedzieć po treningu. Kamil będzie ćwiczył z drużyną. Dopiero potem będziemy mogli stwierdzić, czy będzie do naszej dyspozycji w piątek.

Najtrudniejszy mecz eliminacji?

- Bezsprzecznie. Mamy świadomość, że czeka nas bardzo trudne spotkanie. Mamy pełny szacunek i respekt  dla przeciwników. Zdajemy sobie sprawę, że miejsce i ilość punktów nie odzwierciedlają tego, co Słoweńcy prezentują.

Krystian Bielik i inni młodzi piłkarze w kadrze. Budowa nowej drużyny na Euro 2020?

- To nie jest próba. To jest przemyślana decyzja na podstawie naszych obserwacji. Czwórka młodych zawodników, którzy brali udział w turnieju we Włoszech, prezentowała się bardzo dobrze. Patrząc na nich serce się raduje, że nie będziemy musieli czekać do mistrzostw Europy, jeśli się na nie zakwalifikujemy.

Kto stanie w bramce przeciwko Słowenii?

- Informację, kto będzie numerem jeden, przekazałem bramkarzom. Numerem jeden jesienią będzie Łukasz Fabiański. Mamy dwóch bramkarzy na światowym poziomie i dla mnie to pozytywny ból. Wojtek i Łukasz są na siebie skazani. Zdaję sobie sprawę, że wywołuje to rozczarowanie jednego z nich, ale taka jest rola trenera.

Jakiego meczu spodziewa się selekcjoner?

- Spodziewamy się agresywnej drużyny, która ma w swoich szeregach, szczególnie w formacjach ofensywnych, zawodników dynamicznych. Stwarzają dużo sytuacji, niebezpiecznie kontraatakują. Wiemy, że dla Słoweńców jest to bardzo ważne spotkanie i chcą zdobyć trzy punkty. Przyjechaliśmy tu, żeby wygrać, mobilizacja w naszych szeregach jest duża. Mamy świadomość, co do tej pory zrobiliśmy, ale wiemy, że jeszcze dużo pracy przed nami.

Kluczowa druga linia?

- Na pewno drużyna Słowenii ma duży potencjał, jeśli chodzi o umiejętności techniczne. Nie możemy sobie pozwolić na dekoncentrację. Nie osiągniemy korzystnego wyniku bez stuprocentowej mobilizacji. O wyniku meczu często decyduje linia pomocy. Żeby wygrać linię środkową musi być dobrze zorganizowana cała drużyna. Bez wsparcia obrony i ataku trudno będzie wygrać walkę o środek pola. Ta drużyna, która popełni mniej błędów i wykorzysta błędy przeciwnika, będzie cieszyła się ze zdobyczy punktowej.

Mecz ze Słowenią odbędzie się w piątek. Początek o godz. 20.45. Trzy dni później "Biało-Czerwoni" podejmą na Stadionie Narodowym w Warszawie Austrię.

Po czterech seriach spotkań podopieczni Jerzego Brzęczka prowadzą w tabeli grupy G z kompletem punktów. Co więcej, Polacy nie stracili jeszcze gola w tych eliminacjach. Słowenia zajmuje czwarte miejsce (5 pkt), a Austria jest trzecia (6 pkt).

Wyniki, terminarz i tabela "polskiej" grupy eliminacji Euro 2020


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje