Reklama

Reklama

Mecz Polska - Irlandia. Lewandowski - kapitan, który ostatni gasi światło

W czwartek zremisowaliśmy 2-2 ze Szkocją, a już w niedzielę czeka nas decydujące starcie przeciwko Irlandii na Stadionie Narodowym w eliminacjach Euro 2016. Nie musimy obawiać się tylko o naszego kapitana, bo Robert Lewandowski również w kadrze wszedł na wyższy poziom.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Irlandia

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Dołącz do akcji RMF FM i Interii #JeśliAwansujemy

35 minut dobrej gry w pierwszej połowie do zdecydowanie za mało, by mówić, że jesteśmy drużyną kompletną. Z obozu kadry przed meczem biła pewność siebie, ale boisko przedefiniowało nasze możliwości. Wciąż do europejskiego topu trochę nam brakuje, ale na szczycie mamy jedną perełkę - Roberta Lewandowskiego.

Reklama

Nasz snajper w meczu ze Szkocją nie tylko strzelił dwa gole, ale był alfą i omegą naszego zespołu. Był wszędzie. Gdy trzeba było, wracał pod nasze pole karne, a raz, w doskonały sposób, powstrzymał atak Huttona. Biegał, wrzeszczał, mobilizował kolegów.

Gdy z trybun kibice głośno zaśpiewali "Jesteśmy z wami", jako pierwszy zaczął klaskać do kolegów, by wzięli się w garść. Widać, że bardzo mu zależy. Widać, że stał się kapitanem z krwi i kości.

Rzecz jasna, najłatwiej dostrzec jego bramki, ale największe znaczenie ma to, co niewidoczne. Bo Lewandowski jest też dobrym duchem tej drużyny. Przykładem do naśladowania. A tacy gracze jak Bartosz Kapustka czy Karol Linetty, choć oficjalnie są jego kolegami, mają do niego ogromny szacunek. Szacunek, który zdobywa się całym sobą.

Uznanie nasz kapitan zdobył też w oczach kibiców. Sam nie wiem, czy częściej z trybun w Glasgow słychać było "Polska" czy "Robert Lewandowski". Bo w tej chwili snajper Bayernu zyskał wielkie zaufanie. Takie, którego zmarnować nie może.


Długo w kadrze był w cieniu innych. Grał, ale nie był skuteczny tak, jak w klubie. Już dziś nikt nie pamięta, ale miał w reprezentacji serię 903 minut bez gola. Teraz jednak również w reprezentacji wszedł na inny poziom. Opaska kapitańska wyraźnie mu służy, bo dzięki niej jego wiara we własne możliwości jest jeszcze większa. A w dodatku czuje się odpowiedzialny za kolegów.

Lewandowski nie boi się też mocnych słów. Jako jedyny z kadrowiczów przyznał, że trochę się Szkotów przestraszyliśmy. Widać też było, że w trakcie meczu miał o to pretensje do kolegów z drużyny. Cóż, on nie boi się nikogo.

Zdaje sobie też sprawę, że jest symbolem tego pokolenia polskich piłkarzy. W klubie może czuć się spełniony, a sukcesy reprezentacyjne są w tej chwili jego największym marzeniem. Snem, który lada dzień może się przyśnić. Jeśli nie, Lewandowski w kadrze już zawsze będzie utożsamiany z porażką.

Snajper wychodzi też z założenia, że ostatni gasi światło i dziennikarze właśnie na niego czekali najdłużej po meczu w Glasgow. Oby tylko w niedzielę światło nie zgasło na Stadionie Narodowym na dobre...

Łukasz Szpyrka, Glasgow

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji Euro 2016!

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Przed superważnymi meczami "Biało-czerwonych" w eliminacjach Euro 2016 zachęcamy Was do przyłączenia się do wspólnej akcji Interii i RMF FM pod hasłem: #JeśliAwansujemy!

By okazać naszym piłkarzom swoje wsparcie, złóżcie deklarację, co bylibyście gotowi zrobić,#JeśliAwansujemy! Pamiętajcie, że jeśli się uda - trzeba będzie te deklaracje zrealizować!

Bawimy się we wszystkich mediach społecznościowych, przede wszystkim na Facebooku i Twitterze. Pamiętajcie o hasztagu #JeśliAwansujemy.

Czekamy także na Wasze maile z pomysłami w sprawie #JeśliAwansujemy. Piszcie na adres: sport-konkurs@firma.interia.pl

Zobacz deklaracje kibiców Orłów w akcji RMF FM i Interii #JeśliAwansujemy:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje