Reklama

Reklama

Mecz Niemcy - Polska. Kamil Grosicki: Nie grałem jeszcze przeciwko takiemu asowi

- Pokazaliśmy serducho, ale zabrakło skuteczności. Gdyby dopisała, byłby remis, z którego bylibyśmy szczęśliwi - powiedział po porażce 1-3 we Frankfurcie jeden z lepszych piłkarzy Polski w tym meczu - Kamil Grosicki, który komplementował piłkarza rywali Ilkaya Guendogana.

Eliminacje Euro 2016. Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie. Kliknij!

- Na początku zaskoczyli nas, w niespełna 20 minut straciliśmy dwa gole, ale potem pokazaliśmy "serducho" i dobrze zaczęliśmy grać. Ale niestety, szczęście było po ich stronie. Ich trener się wypowiadał, że będą chcieli grać skrzydłami i wypunktowali nas - opowiadał "Grosik", który zamierza "patrzeć do przodu" i skoncentrować się na meczu z Gibraltarem.

Reklama

- A te październikowe spotkania będą już "na noże", jak finały - uważa.

Kamil komplementował klasę rywala.

- Niemcy mieli świetnych zawodników na boisku i na ławce, co potwierdził zmiennik Guendongan. Szczerze? Przeciwko takiemu zawodnikowi jeszcze nie grałem. Z taką łatwością poruszania się, pewny swego. Widać, jaka siła drzemie w tej reprezentacji - cmokał z zachwytu nasz piłkarz.

Zagadnięty o to, że nie udało się zrealizować zapowiedzi o zdobyczy punktowej, zareagował pytaniem retorycznym:

- A co mieliśmy powiedzieć, że przyjechaliśmy sobie pokopać i wracamy do domu? W pewnym momencie pokazaliśmy, że to nie były słowa wyssane z palca - zaznaczył "Grosik".

Poproszony o ocenę sytuacji z bramką na 1-2 Grosicki opowiadał:

- Arek Milik dobrze otworzył sytuację szybkim podaniem do mnie, zgasiłem piłkę, widziałem czterech obrońców i Roberta, więc wiedziałem, że muszę za ich plecy zagrać. Zagrałem, jak chciałem. Na otarcie łez jest asysta.

Dlaczego Orły drugiej połowy nie zaczęły tak agresywnie, jak skończyły pierwszą?

- Po przerwie też próbowaliśmy podchodzić pod nich, ale oni tak dobrze operują piłką, wychodzą na pozycję, że zawsze mają do kogo zagrać i to jest klucz. Jednym podaniem mijali dwie nasze linie - ocenił Grosicki.

Z Frankfurtu Michał Białoński, Adam Drygalski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje