Reklama

Reklama

Mecz Izrael - Polska. Sytuacja w Izraelu? Każdy z piłkarzy o tym myśli

- Graliśmy na mistrzostwach Europy we Francji, graliśmy na mistrzostwach świata w Rosji. Tam też było niebezpiecznie. Na świecie dzieją się takie rzeczy. Są osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. My jedziemy zagrać i zdobyć trzy punkty - mówi reprezentant Polski Thiago Cionek przed sobotnim meczem z Izraelem w eliminacjach Euro 2020.

Te pytania rozpoczynały każdą rozmowę z piłkarzem kadry podczas środowego spotkania z dziennikarzami. Czy nie boicie się jechać do Izraela, w którym właśnie doszło do ataków rakietowych? Nie czujecie się przestraszeni w sytuacji, gdy ambasada Polski w Izraelu zaleca szczególną ostrożność?

Reklama

- Mieliśmy wczoraj spotkanie z prezesem. Powiedział, że sytuacja wyjaśni się w ciągu 24 godzin i żebyśmy nie zawracali sobie tym głowy. Dziś już wiemy, że mamy jechać i zagrać mecz. Oczywiście, to wszystko, o czym słyszymy, powoduje, że gdzieś tam z tyłu głowy pojawiają się różne myśli, ale staramy się normalnie trenować - wyjaśniał Arkadiusz Reca. - To nie jest moja decyzja. Jeżeli dowiem się, że lecimy, to lecimy - dodał obrońca SPAL.

- Dla mnie to proste. Gdybyśmy byli zagrożeni, to byśmy nie polecieli. Mieliśmy dwa pełne treningi, jesteśmy cały czas w mikrocyklu meczowym. Wszystko odbywa się tak, jakbyśmy mieli w sobotę grać - powiedział Thiago Cionek.

Zawodnik SPAL przyznał, że piłkarze uważnie obserwują to, co dzieje się w Izraelu. Dostrzegają zamieszanie z tego wynikłe, ale Cionek podkreślił, że przeżył już turniej we Francji rok po zamachach terrorystycznych i w Rosji, w której również było niebezpiecznie. - Ktoś rozsądnie to nam wytłumaczył, że jeżeli bylibyśmy zagrożeni w jednym procencie to tam nas by nie wysłano - stwierdził Cionek.

- Jeżeli widzimy, że latają nad miastem rakiety i wybuchają, to nie jest normalne. Ludzie w Izraelu są na to przygotowani. Od małego są szkoleni, że tak wyglądają ataki. Ja nigdy na oczy takich rakiet nie widziałem, a one nagle pojawiają się w kraju, do którego mamy lecieć. Jest niepewność, ale często takie obrazy mogą być podkoloryzowane. Ktoś wrzuci jakiś filmik. Nie wiadomo, czy ten film jest aktualny, czy stary? Jak polecimy na miejsce i zobaczymy na własne oczy, co się dzieje, to pewnie się uspokoimy - tłumaczył Dawid Kownacki.

Reprezentacja Polski wyleci do Izraela w piątek. Mecz z Izraelem rozegrany zostanie w sobotę o 20.45. Polska ma już zapewniony awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy, ale walczy o to, by zająć pierwsze miejsce w grupie.

Olgierd Kwiatkowski

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji Euro 2020!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje