Reklama

Reklama

Mecz Irlandia - Polska. Peszko: Oby napastnicy wykorzystali moje podania

Sławomir Peszko ma nadzieję, że wspólna gra z Robertem Lewandowskim w Lechu Poznań zaprocentuje w niedzielnym meczu z Irlandią w eliminacjach Euro 2016. 30-letni piłkarz coraz lepiej rozumie się też z Pawłem Olkowskim, z którym występuje w FC Koeln.

Według spekulacji prasowych Peszko ma zastąpić na prawym skrzydle Jakuba Błaszczykowskiego, którego brak na tym zgrupowaniu wywołuje najwięcej emocji. Obaj rywalizowali ze sobą w poprzedniej kolejce Bundesligi, gdzie Borussia bezbramkowo zremisowała z FC Koeln.

- Kuba pogratulował mi powołania. Powiedział, że liczy na powrót do kadry przed meczem z Gruzją i że będzie robił wszystko, aby wrócić do reprezentacji. Zapewnił mnie, że nie odmówi gry w barwach narodowych. Zdaję sobie sprawę, że teraz moja gra będzie porównywana do Kuby. Jednak to mi nie przeszkadza - powiedział Peszko.

Reklama

Wtorkową konferencję prasową z selekcjonerem Adamem Nawałką zdominował właśnie temat absencji Błaszczykowskiego.

- Rozumiem, że w związku z jego nieobecnością jest wiele pytań. To były kapitan drużyny narodowej i wielka postać w polskiej piłce. Trzeba jednak pamiętać, że przez osiem miesięcy był poważnie kontuzjowany. Wiele osób o tym zapomina - ocenił wychowanek Nafty Jedlicze.

W tym sezonie ma 14 występów w FC Koeln, z czego osiem w podstawowym składzie.

- W klubie dobrze podaję, ale nasi napastnicy nie strzelają (śmiech). Mam nadzieję, że Robert Lewandowski i Arek Milik lepiej wykorzystają moje podania. Z Robertem przecież świetnie współpracowało nam się w Lechu Poznań i nie mam nic przeciwko, abyśmy sobie o tym przypomnieli w Dublinie - mówił w nieco humorystycznym tonie Peszko.

W FC Koeln natomiast na co dzień występuje z Pawłem Olkowskim, który w meczu z Irlandią na prawej obronie prawdopodobnie zastąpi kontuzjowanego Łukasza Piszczka.

"W klubie coraz lepiej się dogadujemy. W ostatnich czterech meczach współpracowaliśmy na prawej stronie i wyglądało to całkiem nieźle, choć często zmieniam swoją pozycję i schodzę na lewe skrzydło. Paweł natomiast w Niemczech zrobił ogromne postępy. Chyba niewiele osób spodziewało się, że tak szybko wywalczy sobie miejsce w podstawowym składzie" - podkreślił.

W przedmeczowych prognozach biało-czerwoni są zgodni. Wszyscy spodziewają się twardej walki.

"Z pewnością rywale będą grali agresywnie. Początek meczu może być chaotyczny i nerwowy. Jeśli jednak strzelimy bramkę jako pierwsi, to jedyną mocną stroną Irlandczyków będą stałe fragmenty gry i długie podania w nasze pole karne. Na te elementy będziemy musieli uważać. Jednak to może nam stwarzać okazje do kontrataków" - ocenił 30-letni pomocnik.

Mecz Irlandia - Polska odbędzie się w Dublinie w niedzielę o godz. 20.45.

Zapraszamy na tekstową relację na żywo z meczu Irlandia - Polska

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje