Reklama

Reklama

Mariusz Stępiński: Reprezentacja? Nie przyjechałem tu na wycieczkę

- Będę podpatrywał Roberta Lewandowskiego i obserwował jego zachowanie - podkreśla Mariusz Stępiński, napastnik Ruchu Chorzów, który został powołany na towarzyskie mecze Polski z Islandią i Czechami.

Stępiński jest wiceliderem klasyfikacji strzelców ekstraklasy. Docenił go również selekcjoner Adam Nawałka i powołał na zgrupowanie.

- Nie przyjechałem tu na wycieczkę, tylko grać w piłkę i walczyć o bilet na mistrzostwa Europy we Francji. Zdaję sobie sprawę, przed jaką szansą stanąłem. Wyjazd na Euro jest moim głównym celem. Jednak żeby go osiągnąć, muszę sobie stawiać inne mniejsze cele do osiągnięcia. Staram się na bieżąco wykonywać swoją pracę. Wierzę, że to przyniesie efekty" - podkreśla Stępiński.

Do powołania 20-letniego napastnika odniósł się również Robert Lewandowski. Najlepszy polski piłkarz podkreślał, że będzie chciał pomóc młodszemu koledze.- Będę podpatrywał Roberta i obserwował jego zachowanie. Oczywiście wiele może mi podpowiedzieć, ale najważniejsze jest, jak się zachowuje na boisku. Dla mnie kluczowym elementem do poprawy, a który Robert perfekcyjnie opanował, jest zastawianie się przed rywalem. Żeby w ten sposób grać, muszę wzmocnić się fizycznie - przyznaje Stępiński.

Trener Adam Nawała zdradził, że selekcji na Euro 2016 dokona spośród 27 zawodników. - Fakt, że jestem w tej grupie to dla mnie motywacja do cięższej pracy. Cały czas ciężko pracuję i do każdego treningu podchodzę bardzo poważnie. Na pewno niczego nie będę teraz zmieniał. Oczywiście będę podpatrywał starszych kolegów, ale będę robił to, co przynosiło efekty do tej pory. Na tym będę bazował" - zakończył Stępiński.

Polski z Islandią zmierzy się w piątek w Warszawie, a z Czechami we wtorek we Wrocławiu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL