Reklama

Reklama

Marian Szeja: 43 lata temu zatrzymaliśmy Niemców

- Już raz zatrzymaliśmy Niemców w eliminacjach mistrzostw Europy - przypomniał były bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Marian Szeja, bohater spotkania rozegranego 43 lata temu w Hamburgu, które zakończyło się remisem 0-0.

Mamy szansę w meczu z Niemcami?

Reklama

17 listopada 1971 roku na Volksparkstadionie, w obecności 60 448 widzów, "Biało-czerwoni" nie pozwolili się pokonać ekipie RFN, choć przed występem mało było powodów do optymizmu. Nieco ponad miesiąc wcześniej w Warszawie przegrali bowiem z tym rywalem 1-3.

- Za głównego winowajcę tej porażki uznano Janka Tomaszewskiego. Trener Kazimierz Górski zdecydował, że w rewanżu ja go zastąpię. W drużynie wyczuwało się chęć odwetu i mnie też udzieliła się bojowa atmosfera. Zagrałem bez kompleksów - wspominał 73-letni dziś Szeja.

Wałbrzyszanin miał w Hamburgu pełne ręce roboty.

- Gospodarze przeważali, a ja wielokrotnie broniłem strzały m.in. Gerda Muellera, Juergena Grabowskiego, Ulego Hoenessa czy Franza Beckenbauera. Żadnemu nie udało się mnie pokonać. Mueller wręcz deptał mi po palcach rąk i gdybym tylko wypuścił piłkę, byłoby po wszystkim - dodał.

W końcówce Polacy przeprowadzili dynamiczną akcję i byli blisko zdobycia gola. - W 80. minucie na niemiecką bramkę strzelił Włodek Lubański, ale Sepp Maier końcami palców przerzucił piłkę nad poprzeczką. Niewiele zabrakło do wielkiego sukcesu - zaznaczył.

Szeję uznano za najlepszego zawodnika meczu, ale jest dumny także z innego powodu.

- Po ostatnim gwizdku podszedł do mnie słynny trener Niemców Helmut Schoen. Pogratulował i powiedział, że chciałby mieć w drużynie takiego bramkarza. A przecież Maier do dziś uznawany jest za jednego z najlepszych na tej pozycji w historii futbolu - zauważył.

W meczu w Hamburgu w reprezentacyjnej jedenastce zadebiutował Grzegorz Lato, którego w 83. minucie zmienił Bronisław Bula.

- Pokazaliśmy jak grać skutecznie przeciwko zespołowi, który później zdobył mistrzostwo Europy. Z Niemcami nigdy nie wygraliśmy, ale próbować trzeba - przyznał ówczesny gracz pierwszoligowego Zagłębia Wałbrzych.

Występ polskiej drużyny został doceniony w specyficzny sposób.

- Po meczu dowiedzieliśmy się, że mamy otrzymać po... 50 marek premii. Był w tej sprawie telefon "z góry". Podobno nie chodziło o PZPN, ale o kogoś znacznie ważniejszego - podkreślił.

Czego oczekuje od "Biało-czerwonych" w sobotniej konfrontacji z obecnymi mistrzami świata?

- Ambitnej i pomysłowej gry, bez kompleksu niższości, chociaż w rankingu FIFA dzieli nas przepaść. Ale obecna kadra to dla mnie wielka niewiadoma, choć i Niemcy po mundialu musieli znacznie zmodyfikować skład - powiedział 15-krotny reprezentant Polski.

Do jego najlepszych występów zalicza się mecze z Anglią w Liverpoolu (1-1) i z Brazylią na słynnej Maracanie w Rio de Janeiro (1-2), oba w 1966 roku. Znakomicie spisał się też w spotkaniu eliminacyjnym z Hiszpanią w Gijon (1971) przed igrzyskami w Monachium, wygranym przez Polaków 2-0. Pojechał na nie, ale nie pojawił się na boisku. Jednak za istotny wkład w awans otrzymał złoty medal, który wręczono mu 17 listopada 2007 roku, 35 lat po igrzyskach. Uroczystość odbyła się w Chorzowie, po meczu eliminacji Euro 2008 z Belgią, którym Polacy przypieczętowali pierwszy w historii awans do tego turnieju.

- Dawniej medalami honorowano tylko piłkarzy występujących na boisku. Potem to się zmieniło. Jestem dumny, że zaliczono mnie do "złotej drużyny" trenera Górskiego - podsumował Szeja.

W sobotę reprezentacje Polski i Niemiec zmierzą się na Stadionie Narodowym w Warszawie w meczu o punkty eliminacje ME 2016. Początek - godz. 20.45.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Niemcy!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Kto wygra: Polska czy Niemcy?

Doradź Nawałce! Na lewej pomocy powinien wyjść ....

Do bramki najlepiej wstawić... Kliknij!

Na lewej obronie najlepszy będzie ...

Panie Adamie, atak powinien wyglądać tak!

Andrzej Basiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje