Reklama

Reklama

Marcin Żewłakow o reprezentacji Polski: Kadra nie ma kręgosłupa

W tym momencie drużyna narodowa nie ma kręgosłupa. Liczymy na to, że ten moment zwrotny nastąpi jak najszybciej. W meczu z Niemcami? Dlaczego nie - mówi w rozmowie z INTERIA.PL Marcin Żewłakow, były napastnik reprezentacji Polski, a obecnie ekspert TVP. Początek spotkania we wtorek o 20.45.

INTERIA.PL: Wielu naszych podstawowych piłkarzy nie będzie mogło zagrać, selekcjoner Adam Nawałka w ogóle miał problem, aby sklecić drużynę na to spotkanie. Czy mecz z Niemcami jest nam potrzebny?

Reklama

Marcin Żewłakow (były reprezentant Polski, ekspert TVP): - Rozgrywanie meczów zawsze służy przekazaniu jakiejś informacji trenerowi. Selekcja trwa cały czas. Na pewno trener Adam Nawałka będzie wiedział więcej po tym spotkaniu. Czy Niemcy są najlepszym przeciwnikiem na ten moment? Polemizowałbym, ale pewnych rzeczy nie można ustalić na bieżąco. Decyzja o rozegraniu meczu zapadła już jakiś czas temu. W obu drużynach zabraknie czołowych piłkarzy i obniża to rangę meczu.

Nawałka naprawdę potrzebuje jeszcze szerszej selekcji? Przecież do tej pory powołał ponad 60 piłkarzy.

- Rozmiar nie jest najważniejszą sprawą. Chodzi o rezultat, a ten poznamy z początkiem eliminacji. Do pierwszego spotkania o punkty selekcjoner ma prawo powołać kogo tylko chce, bo wszystko ma służyć temu, żeby dobrze wypaść w ważniejszych spotkaniach niż tylko gry towarzyskie. Oceniać będziemy od września, kiedy zobaczymy, czy stworzyła się grupa, którą możemy nazwać drużyną z prawdziwego zdarzenia. Wszystkie dywagacje runą, kiedy okaże się, że Nawałka przez ten czas zbudował mocny zespół.

Jednym z kolejnych debiutantów jest Brazylijczyk z polskim paszportem, Thiago Cionek. Czy panu podoba się pomysł, aby kolejny "farbowany lis" grał w koszulce z orłem na piersi?

- Nie mam zdania. Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy chwytać się wszystkich rozwiązań. Wiadomo, jak wygląda nasz stan posiadania na środku obrony. O Cionku na razie nie można powiedzieć ani nic złego, ani dobrego. Dostaje swoją szansę i musi zrobić wszystko, aby ją wykorzystać. Nie chcę go skreślać przed pierwszym gwizdkiem sędziego, bo wiem, jakie to uczucie. Sam doświadczałem podobnych rzeczy.

W kolejnym spotkaniu nie będziemy mogli liczyć na Roberta Lewandowskiego. Kto zajmie jego miejsce?

- Arkadiusz Milik to w tej chwili napastnik numer dwa w naszej kadrze. Jest jeszcze Marcin Robak, który jest bardzo skuteczny w lidze. To dla tych chłopaków wielka szansa, żeby się pokazać.

Przed mundialem w 2010 roku też graliśmy z finalistami mistrzostw świata. Wówczas w Hiszpanii przegraliśmy 0-6. Powinniśmy drżeć o wynik meczu?

- Nie będzie tak źle. Na pewno tanio skóry nie sprzedamy.

Rozmawiał: Krzysztof Oliwa

INTERIA.PL zaprasza na relację na żywo z meczu Niemcy - Polska. Początek we wtorek o godz. 20.45

Tutaj znajdziesz relację na żywo w wersji mobilnej


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje