Reklama

Reklama

Maciej Szczęsny: Powiększanie Ekstraklasy do 18 zespołów to bezsens

- Jak można lansować pomysł osiemnastozespołowej Ekstraklasy, skoro już 16. zespół jest tak przerażająco cienki - dziwi się Maciej Szczęsny, który w programie "Cafe Futbol" polemizował w tej sprawie z trenerem Jagiellonii Białystok - Michałem Probierzem.

Michał Probierz - podobnie jak wielu innych szkoleniowców T-Mobile Ekstraklasy (w tym Franciszek Smuda z Wisły Kraków) opowiada się za rozszerzeniem ligi do 18 drużyn. Na uwagę Szczęsnego, że Zawisza nie wygląda dobrze, Probierz przypomniał, że - podobnie jak Ruch Chorzów - miał skrócony okres przygotowań do sezonu przez grę o Ligę Europejską.

Prowadzący "Cafe Futbol" redaktor Roman Kołtoń zagaił Macieja Szczęsnego o sytuację jego syna Wojciecha w Arsenalu i urojony, bądź rzeczywisty konflikt z Arsene'em Wengerem.

- Docierają do mnie tylko strzępki informacji, czy deklaracji ze strony pana Wengera, które są później nierealizowane, w związku z tym przyzwyczaiłem się do tego stosunkowo łatwo. Teraz uwierzę w to, że Wojtek gra dopiero wtedy, gdy zobaczę go w telewizji, a różne deklaracje mnie nie interesują - podkreśla Maciej Szczęsny.

Poproszony o komentarz do słów Wengera, który krytykę pana Macieja pod jego adresem skwitował w ten sposób: "Nie będę komentował słów rodziców", Szczęsny-senior wypalił:

Reklama

- Ja tez nie będę komentował wypowiedzi niektórych tatusiów ani dziadków - powiedział Maciej Szczęsny.

Ojciec Wojciecha Szczęsnego nie podziela zachwytów nad Davidem Ospiną, który teraz strzeże bramki "Kanonierów".

- W pierwszych trzech meczach to nie wiem, czy złapał piłkę ze dwa razy. Z kim oni w ogóle w tych meczach wygrali? Wiem, że był w tej stawce Manchester City, ale w tak podłej dyspozycji, że to nie była wielka sztuka - uważa Maciej Szczęsny.

Wojciech Szczęsny stracił miejsce w bramce na początku stycznia, po przegranym w Nowy Rok spotkaniu z FC Southampton (0-2). Od tego momentu wystąpił tylko dwa razy w Pucharze Anglii, a w kolejnych sześciu ligowych spotkaniach bronił Ospina. Jeśli tak dalej pójdzie selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka będzie musiał wystawić kogoś innego między słupkami, w marcowym pojedynku z Irlandią w Dublinie. 

Fakty są takie, że z Davidem Ospiną w składzie Arsenal awansował na trzecie miejsce w Premier League.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama