Reklama

Reklama

Łotwa - Polska w el. Euro 2020. Robert Lewandowski: Pewne i spokojne zwycięstwo

​To jego gwiazda świeciła najjaśniej w czwartkowy wieczór! Robert Lewandowski, kapitan polskiej reprezentacji, poprowadził ją do zwycięstwa 3-0 nad Łotwą. Snajper Bayernu błysnął skutecznością i skompletował hat-tricka.

- Wykonaliśmy dzisiaj nasze zadanie. To było pewne i spokojne zwycięstwo, wiadomo, zawsze można strzelić więcej bramek, ale mamy przed sobą drugi mecz, który może zadecydować o awansie. Wykonaliśmy plan, który mieliśmy i teraz możemy się skupić na starciu z Macedonią Północną - mówił po meczu Lewandowski przed kamerami TVP.

Reklama

- W pierwszej połowie mieliśmy parę sytuacji i od razu strzeliliśmy bramki. W drugiej zabrakło nieco zimnej krwi, ale myślę, że to zostanie na niedzielę i wtedy skuteczność w dogodnych okazjach będzie jeszcze większa, będziemy strzelać bramki i zwyciężymy. Ten mecz może dać nam spokój i świadomość, że wszystko jest w naszych nogach, rękach i głowach. Obyśmy w spotkaniu z Macedonią Północną postawili kropkę nad "i" i świętowali awans nieco wcześniej, niż w poprzednich eliminacjach" - kontynuował Lewandowski.

Kapitan polskiej kadry skomentował także występ Sebastiana Szymańskiego, który w czwartek po raz pierwszy wystąpił w podstawowym składzie seniorskiej reprezentacji. - Rozegrał bardzo dobre spotkanie, dużo dawał nam w defensywie. Wiedział jak podać bez przyjęcia, kiedy rozegrać piłkę. Zanotował fajny występ. Mam nadzieję, że niedzielny mecz z Macedonią będzie potwierdzeniem naszej formy - ocenił poczynania młodszego kolegi RL9.

W czwartek komplet punktów zgarnęła także Macedonia Północna, która pokonała Słowenię 2-1, a w niedzielę stawi się w Warszawie. - Na pewno w ich zespole będzie panowała euforia. Jest to niewygodny rywal. Pamiętam, jak graliśmy u nich na wyjeździe - defensywa grała bardzo dobrze, z przodu też mają kilku piłkarzy, którzy potrafią pograć, ale wszystko zależy od nas, od tego na co im pozwolimy. To my wystąpimy u siebie. Mam nadzieję, że wróci nasz styl gry, nasze akcje i spokój. W tym meczu damy już wszystko co mamy - deklaruje nasz napastnik.

Czy w szatni po spotkaniu nastąpiła eksplozja radości? - Nie, to nie czas i miejsce na to. Wykonaliśmy zadanie. Przyjechaliśmy, zwyciężyliśmy i wracamy. To dopiero ten drugi mecz w niedziele będzie decydujący, również nieco trudniejszy i trzeba będzie dać z siebie wszystko - uspokaja nastroje Lewandowski.

TB

Wyniki "polskiej" grupy G - śledź wyniki eliminacji z Interią! 

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje