Reklama

Reklama

Losowanie grup Euro 2016. Otwieranie kuli termosem, czyli największe wpadki ostatnich lat

W sobotę o godz. 18 losowanie grup Euro 2016. Będą emocje, nerwy i wzrok oczu z całego świata. Bo z takie wydarzenie to jak rozdanie Oscarów - niezwykle ważne, podniosłe, a od czasu do czasu może wydarzyć się jakaś wpadka. Jaka? Oto kilka przykładów:

Jak to się otwiera?

W 2013 r. losowano pary półfinałowe Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Organizatorzy mieli jednak problemy z otwarcie jednej z kul, w której ukryta była nazwa zespołu.

Do środka udało się dostać dopiero dzięki... uderzeniu w kulę termosem z kawą, który stał na stole konferencyjnym.  

- Pewnie za mocno te kulki przed losowaniem podgrzewali - śmiał się Bogdan Wenta, trener Vive Targi Kielce, która brało udział w losowaniu.

Czytaj dalej

Reklama

Ustawione losowanie?

W 2012 r. UEFA przeprowadziła próbne losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów. Zdjęcie par zostało opublikowane i wszystko wydawało się w jak najlepszym porządku.

Aż do oficjalnego losowania. Po wyciągnięciu ostatniej kulki okazało się bowiem, że przydzielone pary idealnie pokrywają się z tymi z losowania próbnego.

- To było ewidentnie ustawione - pieklili sie internauci, ale UEFA nie odpowiadała na te zarzuty.

Czytaj dalej

Gdy 9 okazuje się być 6

Kolejną wpadkę zaliczył niedawno Jarosław Araszkiewicz podczas losowania par Pucharu Polski.

Były zawodnik Lecha Poznań losował miejsce na drabince dla drużyny wygranego w meczu Rodło Kwidzyń - Olimpia Grudziądz. Araszkiewicz zamieszał, wyciągnął kartkę i bez chwili zawahania wypalił: "9". 

Nie zauważył jednak, że trzyma kartkę do góry nogami, więc jest na niej "6". Błąd wyszedł na jaw, gdy Araszkiewicz drugi raz wylosował "9", tym razem to "prawdziwe".

- Musi być jakaś zabawa - próbował żartować.

W końcu prowadzący losowanie Mateusz Borek przyznał: -  Coś nam się tu nie zgadza.

Czytaj dalej


Nadgorliwy delegat

Losowanie grup Ligi Mistrzyń w siatkówce nie są tak spektakularne i może dlatego zdarzają się w nich rzeczy skandaliczne.

W 2008 r. rozstawionych było pięć najlepszych zespołów, do których dolosowywano kolejne. 

Gdy do włoskiego Scavolini Pesaro przydzielono hiszpańskie CAV Murcia, jeden z delegatów czuwający na prawidłowym przebiegiem imprezy uznał, że tak być nie może i losowano jeszcze raz.

- Nikt nie rozumiał co się tam działo - uśmiechał się gorzko Bogdan Serwiński, prezes Muszynianki, ówczesnego mistrza Polski.

Czytaj dalej

Ach te koszyki

Na koniec akcent z losowanie grup ostatniego Euro - 2012. Głównym bohaterem był Vicente del Bosque.

Selekcjoner Hiszpanów zapytany o najtrudniejszych rywali, jakich mógłby trafić w grupie, wymienił: Francję, Portugalię, Niemcy i Holandię.

Szkopuł w tym, że ci ostatni byli w tym samym koszyku, więc nie było możliwości, by Hiszpanie na nich trafili.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama