Reklama

Reklama

Linetty: Po cichu liczyłem na powrót do kadry

Po kilkumiesięcznej przerwie do piłkarskiej reprezentacji wraca piłkarz Lecha Poznań Karol Linetty. 19-letni pomocnik czuje się niezwykle wyróżniony, choć dobry nastrój popsuł piątkowy mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała, który zakończył się podziałem punktów.

Selekcjoner Adam Nawałka już wcześniej powoływał młodego zawodnika do kadry, w której wystąpił w czterech meczach towarzyskich i strzelił jedną bramkę. Linetty na początku sezonu miał sporego pecha, bowiem już dwukrotnie był kontuzjowany i opuścił sporo meczów. W ostatnich spotkaniach lechita zasygnalizował powrót do formy.

Reklama

- Sporo było szumu wokół mojego powołania, ja sam nie czytam Internetu. Moi znajomi natomiast zasypywali mnie artykułami, bardzo miłymi dla mnie. Uważam, że ostatnie mecze były niezłe w moim wykonaniu i po cichu liczyłem na to powołanie. Czuję się bardzo wyróżniony, bo tylko kilku zawodników z naszej Ekstraklasy znalazło uznanie u selekcjonera - powiedział Linetty.

Polacy 14 listopada zagrają na wyjeździe z Gruzją o punkty w eliminacjach do mistrzostw Europy 2016. Cztery dni później we Wrocławiu towarzysko zmierzą się ze Szwajcarią.

- Oczywiście, że chciałbym zagrać w którymś z tych meczów. Mogę tylko zapewnić, że będę starał się jak najlepiej pracować na treningach - zaznaczył pomocnik poznańskiej drużyny.

Oficjalne powołanie dla zawodnika Lecha przyszło w piątek, krótko przed meczem z Podbeskidziem. Podopieczni Macieja Skorży byli faworytem, prowadzili do 89. minuty, ale spotkanie zakończyło się remisem 1-1.

- Przed meczem nie myślałem o reprezentacji. Starałem się skupić wyłącznie na spotkaniu z Podbeskidziem. Niestety, ten wynik zepsuł mi dobry humor, zresztą jak całej drużynie. Mimo że graliśmy słabo, to powinniśmy dowieźć to prowadzenie do końca - przyznał.

Lech w ostatnim czasie powiela stare błędy. Potrafi błyskawicznie objąć prowadzenie, ale potem traci gole w końcówkach. Takie sytuacje miały wcześniej miejsce w Warszawie, Kielcach i Wrocławiu.

- Niestety, po raz kolejny w ostatnich minutach tracimy bramkę i punkty. Pracujemy nad tym, żeby to poprawić, ale jak widać na razie nam to nie wychodzi. To już jest trochę niepokojące - podsumował Linetty.

Dowiedz się więcej na temat: Karol Linetty | Lech Poznań | Adam Nawałka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje