Reklama

Reklama

Lewandowski utrzymał przewagę nad Messim. Pozostali polscy napastnicy też strzelają

"Dał nam przykład Lewandowski, jak do siatki trafiać mamy" - tak można sparafrazować Mazurka Dąbrowskiego, obserwując dokonania polskich napastników w europejskich ligach. Robert Lewandowski wciąż jest najlepszym strzelcem wśród zawodników z topowych lig w 2019 roku. Nie tylko on miniony weekend może zaliczyć do udanych, bowiem do bramki rywala trafiali także inni polscy napastnicy.

Lewandowski, zdobytą bramką w meczu z Augsburgiem (2-2) wyrównał rekord Pierre'a-Emericka Aubaymenga, strzelając przynajmniej jednego gola w każdym z ośmiu pierwszych spotkań Bundesligi, a także przybliżył się do podium w klasyfikacji wszech czasów niemieckiej ekstraklasy.

Zdobywając 34.bramkę dla Bayernu w 2019 roku, "Lewy" utrzymał pozycję najlepszego strzelca roku w europejskiej piłce, choć w drugim meczu z rzędu gola dla Barcelony strzelił Lionel Messi. Polak utrzymuje dwie bramki przewagi nad Argentyńczykiem, mimo że od początku roku rozegrał o dwa spotkania mniej.

Reklama

Słowa selekcjonera Jerzego Brzęczka, o zdobywanych bramkach dzięki dobrej pracy na zgrupowaniu kadry, rozśmieszyła większość kibiców, faktem jednak jest, że nasze "strzelby" zaliczyły udany powrót do ligowej rzeczywistości. Arkadiusz Milik, który przełamał się już, strzelając gola Macedonii Północnej, zdobył dwie bramki w spotkaniu z Hellasem (2-0), a Krzysztof Piątek trafił do bramki z US Lecce (2-2), w debiucie trenera Stefano Pioliego.

Ale strzelają nie tylko napastnicy, których Brzęczek zaprasza na zgrupowania reprezentacji. W Danii szaleje Kamil Wilczek - w miniony weekend napastnik Broendby "załadował" drugi dublet z rzędu (3-0 z Lyngby BK) i prowadzi w klasyfikacji strzelców z 12 bramkami po 13 kolejkach. Do tego dorzucił jeszcze trzy bramki, zdobyte w eliminacjach Ligi Europy. Choć sezon jest jeszcze długi, to obecnie w walce o Złotego Buta zajmuje wysokie, piąte miejsce.

W Grecji liderem klasyfikacji strzelców jest za to niespodziewanie Karol Świderski. Napastnik PAOK-u zdobył już sześć bramek w siedmiu kolejkach, ostatnio trafiając do bramki w meczu z PAS Lamia (3-0). Skuteczność Świderskiego w PAOK-u, do którego trafił zimą, jest naprawdę godna podziwu. Polski napastnik strzelił już dla nowego klubu 13 bramek w 25 meczach (tylko 10 w pierwszym składzie). Dla porównania w 128 meczach dla Jagiellonii Białystok zdobył "tylko" 25 bramek.

Brzęczka cieszyć może też gol Adama Buksy, który swego czasu gościł na zgrupowaniu jego reprezentacji. Napastnik "Portowców" zdobył jedyną bramkę dla lidera Ekstraklasy, Pogoni Szczecin, w wygranym meczu z Koroną Kielce.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje