Kulesza wtargnął do szatni po meczu. "Lewy" zdradził, co usłyszał od prezesa
Prezes Cezary Kulesza po meczu z Albanią był wyraźnie wściekły. Tuż po ostatnim gwizdku natychmiast ruszył w kierunku szatni polskich piłkarzy. W strefie wywiadów Robert Lewandowski został zapytany o to, co prezes Kulesza powiedział zawodnikom reprezentacji.

"Biało-Czerwoni" przegrali bardzo ważne spotkanie eliminacji mistrzostw Europy z Albanią 0-2. Taki wynik sprawił, że wiele osób spodziewało się, że prezes Cezary Kulesza od razu zdymisjonuje selekcjonera Fernando Santosa.
Zwłaszcza, że prezes PZPN-u po meczu zdecydowanym krokiem ruszył do szatni Polaków. Parę chwil później zapytaliśmy Roberta Lewandowskiego, co Kulesza powiedział w szatni.
Prezes powiedział, że eliminacje trwają i trzeba walczyć do końca.
- Będziemy walczyć do końca. Bardzo boli nas porażka. Wiem, że zawiedliśmy - kontynuował "Lewy".
- Nie szukam tłumaczeń, bo to nie ma sensu. Zrobiliśmy krok w tył. Musimy coś zmienić, zaczynając od siebie - dodał.
Lewandowski gra z kontuzją? "Jest problem, ale to nic wielkiego"
Lewandowski zadeklarował, że dalej wierzy w awans na Euro 2024.
- Zależy mi na tej reprezentacji, na tych chłopakach, ale nie jest to tak, jak sobie wymarzyliśmy - powiedział.
Kapitan polskiej kadry został też zapytany o opaskę na rękę, z którą gra od jakiegoś czasu. Przyznał, że jest ona związana z pewnym problemem zdrowotnym, ale nie chciał rozwijać tego tematu.
- A to tam... To jest nic wielkiego. Od jakiegoś czasu jest problem, ale nie rozwijałbym się więcej na ten temat - odpowiedział Lewandowski.
Z Tirany Wojciech Górski, Interia
Zobacz również:











