Reklama

Reklama

Krzysztof Piątek zimą może opuścić Serie A. Włoskie media przymierzają go do Anglii

Trudne tygodnie Krzysztofa Piątka w Italii mogą mieć nieoczekiwany finał. W najbliższym okienku transferowym Polak może trafić do Premier League! W przeciwnym kierunku miałby powędrować Moise Kean.

O prognozowanej roszadzie donosi portal sportmediaset.it. Latem tego roku Kean trafił na Goodison Park z Juventusu Turyn za 27,5 mln euro. Miał być postrachem bramkarzy. Tymczasem spisuje się słabiej niż średnio. Mimo że zaliczył 11 spotkań, nie wpisał się jeszcze na listę strzelców.

Władze angielskiego klubu liczą na to, że rozwiązaniem ich problemów byłby Piątek, który przeżywa kryzys formy w Milanie. Postawiono mu ultimatum: jeśli nie odzyska snajperskiego polotu jeszcze w tym roku, będzie musiał opuścić San Siro. Aż do tej pory wydawało się, że zostanie wypożyczony do Genoi, z której został do Milanu wykupiony w styczniu tego roku. Teraz w spekulacjach pojawia się jednak trop angielski.

Reklama

W ubiegłym sezonie Piątek zdobył dla mediolańskiego zespołu dziewięć ligowych bramek w 18 występach. W bieżącym cyklu trafił do siatki tylko trzykrotnie w 13 meczach, w tym dwa razy z rzutu karnego. Po ostatnim spotkaniu został przez kibiców "Rossonerich" wygwizdany.   

- Nie jest to dla niego najlepszy moment, ma problem, nie strzela goli - powiedział prezes PZPN Zbigniew Boniek w programie Romana Kołtonia "Prawda futbolu". - Zrobili z niego boga we Włoszech. Teraz, jak nie strzela, to starają się sprowadzić go na ziemię. Jak zacznie trafiać, to znowu będzie wysoko - taka jest piłka. Psychicznie na pewno nie czuje się komfortowo. Napastnikowi jak nie pozwolisz strzelać co drugi mecz, to czuje się jak ryba bez wody. Ale ja się o niego nie martwię. Stare powiedzenie mówi, że jak masz problemy, to musisz sobie poradzić sam. Obserwujemy sytuację i trzymamy za Krzyśka kciuki.

19-letni Kean liczy na to, że powrót do ojczyzny otworzy mu drogę do kadry na finały Euro 2020. O tym samym musi myśleć Piątek. Do kontynentalnego czempionatu pozostało ponad pół roku - w tym czasie można sporo wygrać i... jeszcze więcej stracić. 

W tym momencie jego pozycja w drużynie narodowej wydaje się niezagrożona. W kwalifikacjach mistrzostw Europy zdobył dla "Biało-Czerwonych" cztery bramki. Trzy z nich - w Austrii, Macedonii Północnej i Izraelu - okazały się golami na wagę kompletu punktów.

UKi

Serie A: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy