Reklama

Reklama

Kowalczyk: Gdyby sędziował Hiszpan, Szkoci z Irlandczykami kończyliby w ośmiu

W "polskiej" Grupie D eliminacji do Euro 2016 nieoczekiwanie dobrze radzą sobie Szkoci, którzy jako jedyni z czołówki grupy nie grali jeszcze z Gibraltarem.

Podopieczni Gordona Strachana mają jeszcze w zapasie spotkania z Gibraltarem, po których na 99 procent wzbogacą się o sześć punktów, a mają również siedem punktów, tyle samo co Niemcy, którzy ostatnio zaskakująco nisko pokonali Gibraltar (4-0).

Reklama

Sprawdź sytuację w tabeli!

Ciekawą i emocjonującą bitwę stoczyli w Glasgow Szkoci z Irlandczykami, wygrywając 1-0 po strzale Shaune’a Maloneya, który poprzedził pomysłowo rozegrany rzut rożny.

Gra była twarda i nieustępliwa, a sędzia Milorad Mażić z Serbii dostosował się do wyspiarskich standardów. W faulach było tylko 9-17, podczas gdy w znacznie mniej ostrym meczu Polski z Gruzją arbiter Paolo Tagliavento odgwizdał ich znacznie więcej (10 przewinień Gruzinów i 22 Polaków).

Ten fakt trafnie skomentował w "Cafe Futbol" Polsatu Sport Wojciech Kowalczyk.

- Szkoci i Irlandczycy trafili na dobrego sędziego z Serbii, który dawał tylko żółte kartki, bo Hiszpan by tam pozamiatał. W ośmiu by kończyli - stwierdził srebrny medalista z igrzysk w Barcelonie.

Pewne jest jedno, "Biało-czerwoni" w starciach ze Szkotami i Irlandczykami nie będą mieli lekko. Na pierwszy rzut czeka nas spotkanie z Irlandią, w Dublinie, 29 marca 2015 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje