Reklama

Reklama

​"Kosa" z Anglią od początku?!

W poniedziałek zaraz po śniadaniu w hotelu Hyatt w Warszawie zaczęła się narada sztabu kadry. Owocem dowołanie Arkadiusza Milika oraz - co stanowi niespodziankę - Jakuba Koseckiego. Co więcej ten ostatni - otrzymując pierwsze powołanie w życiu - może się nawet znaleźć w podstawowym składzie na mecz z Anglią, wobec kontuzji Jakuba Błaszczykowskiego.

Kosecki w pierwszym składzie? Z Anglią? A dlaczego nie? Jest szybki, ambitny, zadziorny. Jeszcze trochę nieokrzesany, jeszcze trochę chaotyczny, ale na pewno z sercem, jak mało kto. Kosecki to rewelacja ostatnich tygodni. Już w końcu lipca Waldemar Fornalik - obserwując spotkanie Legii z Metalurgiem Lipawa - był pod wrażeniem tego skrzydłowego. Później były różne chwile, ale w ostatniej kolejce 22-letni zawodnik wbił dwa gole Wiśle.

Fornalik na liście B umieścił Szymona Pawłowskiego z Zagłębia Lubin, jako potencjalnego zmiennika skrzydłowych. Jednak Pawłowski w spotkaniu z Koroną Kielce - obserwowany przez wysłannika selekcjonera - wypadł katastrofalnie. "Mam dowołać piłkarza, który grał piach?" - pytał się Fornalik w lobby hotelu Hyatt w poniedziałkowe południe. Jeszcze nie chciał zdradzić, na kogo ostatecznie postawi. Czekał na przyjazd wszystkich kadrowiczów, których ostateczna zbiórka wyznaczona była na godzinę 13.30 (poza Tomaszem Kuszczakiem, zwolnionym ze względów rodzinnych). Selekcjoner pytany o personalia w kontekście meczu z Anglią, odpowiadał, że jest zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek deklaracje. Można to zrozumieć.

Reklama

Kadra pozbawiona została skrzydłowych - Jakuba Błaszczykowskiego (57 A - 12 goli, od sierpnia 2011 roku 8 bramek i 5 asyst), Macieja Rybusa (23 A) oraz Sławomira Peszkę (25 A). Kamil Grosicki w dwóch ważnych meczach reprezentacji w ostatnich miesiącach zawiódł kompletnie - czy z Czechami we Wrocławiu (gdzie wszedł w roli dżokera), czy z Czarnogórą w Podgoricy (gdzie pojawił się nawet w podstawowym składzie). Nic dziwnego, że Fornalik szuka alternatyw w osobach Pawła Wszołka (był już powołany na poprzednie zgrupowanie, w tym sezonie w Polonii już 6 goli i 4 asysty w lidze oraz Pucharze Polski), a teraz również w osobie Koseckiego (4 gole i 3 asysty we wszystkich rozgrywkach).

Gdybym miał dziś wymienić jedenastkę "Biało-czerwonych" na mecz z Anglią, zdając sobie sprawę, że jeszcze ponad tydzień pracy na zgrupowaniu oraz towarzyski mecz z RPA, to postawiłbym na następujące zestawienie: Przemysław Tytoń - Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Kamil Glik, Jakub Wawrzyniak - Grzegorz Krychowiak, Eugen Polanski - Jakub Kosecki, Adrian Mierzejewski, Ludovic Obraniak - Robert Lewandowski. Obrona wymaga ustabilizowania - również jeśli chodzi o skład personalny. Choć w mediach już trwa dyskusja, co z bramkarzem - czy ma bronić Tytoń, czy może Tomasz Kuszczak, który jest w rewelacyjnej dyspozycji w drugoligowym angielskim Brighton. Tyle, że Tytoń - choć w PSV Eindhoven usiadł na ławce - w reprezentacji nic nie zawalił. Ani w finałach EURO 2012, ani w rozpoczętych eliminacjach Mundialu 2014 roku.

Wejście Grzegorza Krychowiaka do składu w miejsce Ariela Borysiuka jest bardzo prawdopodobne. A może trzech defensywnych pomocników, co forsuje prowadzący "Cafe Futbol", Mateusz Borek? Fornalik mówi: "Taką taktyką od razu dałbym zespołowi sygnał, że zadowala nas remis". Fornalik mówi: "Gdyby nie był to przeciwnik tej klasy, co Anglia, to zastanawiałbym się, czy nie postawić na skrzydłach na młodzież - Wszołka i Koseckiego".

Fornalik nie boi się powoływać młodych zawodników. Przykładem również Arkadiusz Milik. 18-letni napastnik strzelił dla Górnika w tym sezonie 6 bramek w lidze i jednego gola w Pucharze Polski. Trafił również w reprezentacji U-19. Milik, Wszołek i Kosecki już w piątek mają szansę debiutu z RPA, a w następny wtorek znajdą się w ogniu wydarzeń historycznych - w walce z Anglią o Mundial w Brazylii. Żyć, nie umierać!

Roman Kołtoń

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje