Reklama

Reklama

Kłopoty z meczem Polaków

Dodatkowa, ruchoma trybuna na ok. 1,5 tys. miejsc stanie przy stadionie Śląska Wrocław podczas pierwszego meczu eliminacyjnego Polski do piłkarskich mistrzostw świata 2010.

"Biało-czerwoni" zmierzą się ze Słowenią. W stolicy Dolnego Śląska polscy piłkarze wystąpią po raz pierwszy od 21 lat.

Największym problemem przy organizacji meczu był brak miejsc hotelowych, w których trudno było znaleźć miejsca dla obu reprezentacji i sędziów, którzy nie mogą mieszkać w tym samym miejscu co drużyny. We wrześniu we Wrocławiu odbywają się m.in. festiwal Wratislavia Cantans i międzynarodowy zjazd neurochirurgów.

Jak powiedział we wtorek prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, miejsca w hotelach są już zarezerwowane.

Reklama

Trwają również przygotowania do remontu stadionu Śląska Wrocław przy ul. Oporowskiej, na którym rozegrany zostanie mecz. Dutkiewicz zaznaczył, że płyta boiska, monitoring i oświetlenie są na właściwym poziomie, "trzeba jednak wyremontować szatnie i zaplecze dla dziennikarzy".

"Na razie mamy na stadionie ponad 8 tys. miejsc, jednak na czas meczu prawdopodobnie dostawimy jeszcze jedną, ruchomą trybunę by liczbę tę zwiększyć do ok. 10 tys. Wszystko będzie zależało od tego jaką popularnością będzie się to spotkanie cieszyło" - mówił Dutkiewicz.

Prezydent podkreślił, że stadion Śląska jest miejscem kameralnym, który po Euro 2012 będzie wykorzystywany do niższej rangi rozgrywek.

Polscy piłkarze ostatni raz grali we Wrocławiu w marcu 1987 roku. Wtedy "biało-czerwoni" pokonali Norwegię 4:1.

Dowiedz się więcej na temat: Wrocław | biało | biało-czerwoni | Dutkiewicz | kłopoty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje