Reklama

Reklama

Kazachstan - Polska. Trudne wyprawy reprezentacji na wschód

W XXI wieku, reprezentacja Polski rozegrała dziesięć meczów eliminacyjnych na wschodzie strefy UEFA, z których wygrała zaledwie cztery. Czy w niedzielę, w Kazachstanie, poprawi ten bilans?

Terminarz meczów reprezentacji Polski - kliknij i sprawdź!

Reklama

Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Kazachstan, Mołdawia i Ukraina - z tymi zespołami na przestrzeni ostatnich piętnastu lat "Biało-czerwoni" rywalizowali w eliminacjach mistrzostw Europy i świata. Najwygodniejszej rywalem i terenem okazało się azerskie Baku, gdzie reprezentacja Polski wygrała dwukrotnie. Dużo gorzej Polakom wiodło się chociażby w Erywaniu, skąd w XXI wieku nie udało się wywieźć trzech punktów.

W 2001 roku, prowadzona przez Jerzego Engela kadra kontynuowała zwycięski marsz w ramach eliminacji do mundialu w Korei i Japonii. Wygrała w Oslo z Norwegią i w Cardiff z Walią, podróż do stolicy Armenii zdawała się formalnością, ale okazała się najcięższym wyjazdem Polaków w tamtych kwalifikacjach.

Piłkarze narzekali przede wszystkim na warunki atmosferyczne. Temperatura sięgała 40 stopni, a podopieczni Engela już po kilku minutach "oddychali rękawami" - co wcale nie było spowodowane złym przygotowaniem fizycznym. Mimo to, już w piątej minucie objęli prowadzenie. Po centrze Marka Koźmińskiego i błędzie ormiańskiego bramkarza, piłkę do siatki głową skierował Radosław Kałużny.

Odpowiedź gospodarzy nadeszła siedem minut później, kiedy po szybkiej akcji, Jerzego Dudka zaskoczył Artur Petrosjan. Remis był dużym sukcesem gospodarzy, którzy za wszelką cenę chcieli utrzymać rezultat. Uciekali się do fauli, przez które skończyli mecz w ośmiu. "Biało-czerwoni" nie wytrzymali zagrań rywali i również nie schodzili z boiska w komplecie. Przed końcem meczu, czerwoną kartkę zobaczył Jacek Bąk.

Po imprezie

W tych samych eliminacjach, kilka miesięcy później, Polacy ponownie wybrali się na wschód. Tym razem droga była dużo krótsza, bo pewni awansu na mundial podopieczni Engela grali w Mińsku z Białorusią. "Biało-czerwoni" przystąpili do meczu, kilka dni po wywalczeniu awansu na mistrzostwa świata. Na stadionie Dynama zagrali w nieco zmienionym składzie i po imprezie. Tajemnicę poliszynela, oficjalnie potwierdził m.in. Kałużny w swojej autobiografii "Powrót Taty".

Bohaterem gospodarzy był Roman Wasiljuk, który zaaplikował Polakom aż cztery bramki. Kompromitacji pomógł uniknąć Marcin Żewłakow, który zdobył honorową bramkę w 77. minucie.

Na kolejny wyjazd na wschód przyszło czekać do kolejnych eliminacji mundialu. W czerwcu 2005 roku, "Biało-czerwoni" wygrali w Baku z Azerbejdżanem 3-0, robiąc znaczący krok do uzyskania kwalifikacji na mistrzostwa świata.

Pierwszy triumf Leo

7 października 2006 roku, "Biało-czerwoni" grali w Ałmatach z Kazachstanem w ramach eliminacji Euro 2008. Był to już czwarty mecz pod wodzą Leo Beenhakkera, który przejął reprezentację z rąk Pawła Janasa. Po pierwszych 45 minutach było 0-0, ale siedem minut po wyjściu z szatni zwycięską bramkę zdobył Euzebiusz Smolarek. Ebi po meczu nie oszczędził organizatorów rywalizacji. - Muszę powiedzieć, że nie tylko mecz był trudny. Warunki, jakie panowały przed meczem... to był jakiś skandal - podsumował.

Triumf w Kazachstanie był pierwszym zwycięstwem Polaków pod wodzą holenderskiego szkoleniowca. W Ałmatach rozpoczął się zwycięski marsz po pierwszą w historii kwalifikację na Euro.

Kilka miesięcy później, "Biało-czerwoni" ponownie wywieźli trzy punkty z Baku, gdzie pokonali Azerbejdżan.

Drużyna Beenhakkera też jednak miała swoją wpadkę na wschodzie. Kilka dni później, grali w Erywaniu z Armenią, gdzie spisali się jeszcze gorzej niż przed laty ekipa Engela. W 65. minucie, po pięknej bramce z rzutu wolnego autorstwa Hamleta Mychitariana, gospodarze wygrali 1-0.

Ostatnie polskie wyprawy na wschód stały się udziałem drużyn Waldemara Fornalika i Adama Nawałki. W Kiszynowie, "Biało-czerwoni" zremisowali z Mołdawią 1-1 i znacznie skomplikowali swoją sytuację w eliminacjach mistrzostw świata w Brazylii.

O wszystko na Ukrainie

Zachowanie szans na wyjazd do Ameryki Południowej było związane z meczem przeciwko Ukrainie w październiku 2013 roku. Selekcjoner był tak zdesperowany, że do kadry na ostatnie mecze kwalifikacji, powołał Mariusza Lewandowskiego, który wrócił do reprezentacji po czterech latach przerwy.

Występ dwóch "Lewych" nie pomógł. Podopieczni Fornalika przegrali 0-1 po trafieniu Andrija Jarmołenki i stracili szansę na wywalczenie awansu na mundial. Nasi wschodni sąsiedzi zakwalifikowali się natomiast do baraży.

Nawałka przerwał złą passę

Eliminacje Euro 2016 przyniosły Polakom wyprawę do Tbilisi na mecz z Gruzją. Mimo wygranej z Niemcami, przed meczem nie brakowało obaw, wszak nasze doświadczenia z takich wyjazdów radziły zachować wstrzemięźliwość. "Biało-czerwoni" spisali się jednak fantastycznie i zagrali koncertowo, wygrywając aż 4-0. Komplet punktów zdobyty w gruzińskiej stolicy okazał się bezcenny na finiszu kwalifikacji.

Spotkanie z Kazachstanem może okazać się kluczowe. Kiedy reprezentacje Engela i Janasa zaczynały eliminacje od zwycięstw, awansowały w następstwie na mistrzostwa świata. Kiedy drużyny Beenhakkera i Fornalika remisowały, polscy piłkarze oglądali mundial w telewizji.

Mecz Kazachstan - Polska w niedzielę o godzinie 18. Transmisja telewizyjna w Polsacie i Polsacie Sport. Relacja na żywo w Interii.

Autor: Kamil Kania

Dowiedz się więcej na temat: eliminacje MŚ 2018

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama