Reklama

Reklama

Kazachstan - Polska. Rybus: Musimy grać jeszcze lepiej i będziemy

- Nikt mi miejsca za darmo nie odda, muszę być w dobrej formie, żeby grać. Artur Jędrzejczyk świetnie spisał się na mistrzostwach i tego miejsca nie będzie chciał oddać - powiedział na konferencji przed meczem z Kazachstanem wracający do reprezentacji po kontuzji Maciej Rybus.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Kazachstan - Polska

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

W niedzielę w Astanie "Biało-czerwoni" rozpoczną eliminacje MŚ meczem z Kazachstanem, który wczoraj przegrał towarzysko 0-2 z Kirgistanem.

- Wczoraj Kazachstan nie grał w pełnym składzie i trzeba na to patrzeć. To był tylko mecz towarzyski. Z wielkim szacunkiem podchodzimy do tego zespołu. W poprzednich eliminacjach zdobywał punkty. Boisko i publiczność jest atutem Kazachów, ale nie jest to ich jedyny atut, bo oni są groźni także na wyjazdach i trzeba wzmocnić czujność - powiedział na konferencji Hubert Małowiejski, odpowiedzialny za bank informacji naszej kadry.

Do drużyny wraca Maciej Rybus, który nie wystąpił na Euro we Francji z powodu kontuzji.

- Zainteresowanie wokół naszej drużyny jest duże i cieszy nas, że wczoraj na treningu było tylu kibiców, bo gramy dla kibiców - powiedział zawodnik, ciesząc się z powrotu do drużyny. - Trudno, żebym się nie cieszył. Po to się gra w klubie, żeby grać w reprezentacji.

Rybus wie, że nie może być pewny miejsca w jedenastce po tym, jak zabrakło go na ME. - Nikt mi miejsca za darmo nie odda, muszę być w dobrej formie, żeby grać. Artur Jędrzejczyk świetnie spisał się na mistrzostwach i tego miejsca nie będzie chciał oddać - powiedział.

- Nie będziemy zdradzać swoich informacji o reprezentacji Kazachstanu. Codziennie dostajemy jakieś wiadomości. Jesteśmy faworytem, ale musimy podejść z szacunkiem do rywala. Musimy patrzeć przede wszystkim na siebie, a nie skupiać się na rywalu. Jeśli chcemy awansować na mistrzostwa, musimy grać jeszcze lepiej i będziemy - zapewnił nasz piłkarz.

- Dwa lata temu przed meczem z Gibraltarem była wielka niewiadoma, teraz jest inaczej. Eliminacje i mistrzostwa dodały nam pewności siebie i z innego pułapu przystępujemy do tych eliminacji - powiedział Rybus, który opuścił ligę rosyjską i trafił do Olympique Lyon.

- Zmieniłem klub na ligę dużo silniejszą od rosyjskiej. Na początku miałem kontuzję kolana i cały czas nadrabiam zaległości treningowe. Długi sezon przede mną, na czterech frontach. Pierwsze wrażenie w klubie fantastyczne. To wielki klub, dobrze zorganizowany, gra w Lidze Mistrzów - same plusy - zaznaczył piłkarz, który cieszy się też z awansu Legii do Ligi Mistrzów.

- Trzeba się cieszyć, że w końcu Legia awansowała do Ligi Mistrzów. Jestem spokojny, na pewno Legia dobrze się przygotuje, wzmocni. Grupa jest atrakcyjna dla zawodników i kibiców - powiedział.

Na konferencji prasowej byli też Karol Linetty i Kamil Wilczek.

- Przyjechałem po to, żeby wejść do pierwszej jedenastki i pomóc reprezentacji. Obecnie rywalizuję o miejsce w składzie z Piotrem Zielińskim - powiedział Linetty, który może zastąpić w środku pola kontuzjowanego Krzysztofa Mączyńskiego.

- Cieszę się, że dostałem powołanie. Wszystko zależy ode mnie, a na koniec trener zdecyduje. Z chłodną głową czekam na to, co się wydarzy. Presja to jest coś potrzebnego i może to tylko pozytywnie wpłynąć na naszą grę - stwierdził Wilczek.

Sprawdź terminarz "polskiej" grupy eliminacji MŚ!


Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | eliminacje MŚ 2018

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje