Reklama

Reklama

Karwan: Dawno nie widziałem tak dobrego meczu towarzyskiego

Bartosz Karwan był pod wrażeniem rozegranego we wtorek we Wrocławiu i zakończonego remisem 2-2 piłkarskiego spotkania Polski ze Szwajcarią. - Dawno nie widziałem tak dobrego i emocjonującego towarzyskiego meczu - powiedział były reprezentant kraju.

- Sporo w nim było świetnych akcji, efektownych zagrań, nie można mieć zastrzeżeń do tempa i intensywności gry, padły też cztery bramki. To spotkanie, jak dobry thriller, do końca trzymało w napięciu i naprawdę mogło się podobać - dodał Karwan.

22-krotny reprezentant Polski uważa, że remis 2-2 jest sprawiedliwym wynikiem, niemniej bliżsi zwycięstwa byli we Wrocławiu biało-czerwoni.

- Jestem przekonany, że gdyby Polacy do końca grali w pełnym składzie, utrzymaliby jednobramkowe prowadzenie. Wydaje mi się również, że w towarzyskiej potyczce arbiter mógł się powstrzymać od pokazania Michałowi Żyro czerwonej kartki. Podkreślam jednak, że remis nie krzywdzi żadnej z drużyn - ocenił.

Reklama

Były piłkarz Legii Warszawa, GKS Katowice, Herthy Berlin i Arki Gdynia zaznaczył, że "Biało-czerwoni" mieli okazję zmierzyć się z klasowym przeciwnikiem i na jego tle zaprezentowali się z korzystnej strony. Zauważył jednak, że gospodarze nie ustrzegli się błędów.

- Rywale bardzo dobrze rozciągali grę i operowali piłką. Czasami za łatwo przedostawali się w pobliże naszej bramki, jednak do strzeleckich sytuacji dochodzili głównie za sprawą poważnych błędów naszej defensywy, których można uniknąć. My natomiast stwarzaliśmy sobie okazje po przemyślanych, wypracowanych zespołowych akcjach. W tych zagraniach nie było przypadku - stwierdził.

Karwan przekonuje, że wcześniejsze spotkania jak i mecz ze Szwajcarią pozwalają z optymizmem oczekiwać kolejnych eliminacyjnych konfrontacji Euro 2016 z udziałem biało-czerwonych.

- Bardzo dobra postawa naszych piłkarzy może być z pewnością sporym zaskoczeniem, ale dzięki temu rok kończymy w świetnych nastrojach i z ogromnymi nadziejami mamy prawo oczekiwać następnych spotkań. A przełomowym meczem była bez wątpienia październikowa wygrana 2:0 z Niemcami. Z mistrzami świata zagraliśmy bardzo ambitnie, z wielkim poświęceniem i zespołowo, jednak obiektywnie muszę przyznać, że rywale byli drużyną lepszą i mieli więcej sytuacji - skomentował.

38-letni zawodnik jest zdania, że kluczowe znaczenie dla awansu będzie miał nie rewanż z Niemcami, tylko potyczki z dwoma innymi zespołami, które w grupie D także zgromadziły siedem punktów.

- Z mistrzami świata wygraliśmy raz, zatem możemy i drugi, jednak dla tej drużyny rezerwuję pierwsze miejsce w grupie. Uważam, że najistotniejsze będą spotkania ze Szkocją i Irlandią, nad którymi mamy tylko trzy punkty przewagi, a trzeba też pamiętać, że dwa "oczka" ze Szkocją już straciliśmy. Wciąż należy również uważać na Gruzję, którą stać na sprawienie niespodzianki. Generalnie pozycję wyjściową przed kolejną fazą eliminacji mamy jednak znakomitą - podsumował Bartosz Karwan.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy