Reklama

Reklama

Kamil Glik po treningu trafił do szpitala

Nerwowe chwile przeżył wczoraj jeden z filarów naszej reprezentacji. Po południowych zajęciach kapitan Torino FC, Kamil Glik, wylądował w szpitalu. Wszystko przez stłuczony łokieć. Na szczęście prześwietlenie nie wykazało żadnego złamania i wkrótce powinien wrócić do normalnych zajęć.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Drużyna Torino przygotowuje się do niedzielnego, wyjazdowego meczu z Interem Mediolan. W starciu z "Nerazzurri" zabraknie niestety polskiego obrońcy. Jest to efekt 10 żółtych kartek, jakie Glik zobaczył w tym sezonie w Serie A.

Okazuje się jednak, że nawet gdyby mógł grać, to niekoniecznie wybiegłby na murawę stadionu San Siro. Wszystko z powodu wydarzeń na wczorajszych zajęciach. 

Reklama

- W jednym ze starć źle upadłem. Łokieć zaczął mnie na tyle boleć, że trzeba było pojechać do szpitala i wykonać prześwietlenie, czy wszystko jest w porządku i nie ma jakiegoś złamania. Na szczęście okazało się, że to nic poważnego. Za kilka dni powinienem dojść do siebie - tłumaczy Interii Glik. 

W tym sezonie kapitan "Granaty" zagrał w 28 z 30 ligowych spotkań Torino. Jeśli z łokciem wszystko będzie w porządku, to powinien zagrać w kolejnym ligowym meczu z Atalantą Bergamo u siebie za tydzień.

Punkty turyńczykom są bardzo potrzebne, bo na swoim koncie mają ledwie 5 punktów więcej nad drużynami ze strefy spadkowej.

Serie A: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Michał Zichlarz  

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy