Reklama

Reklama

Kadrowicze przyjadą do Gdańska na raty

Na raty przyjadą do Gdańska polscy piłkarze, którzy 6 czerwca zmierzą się na PGE Arenie w towarzyskim meczu z Litwą. Większość kadrowiczów powinna stawić się na zgrupowaniu w niedzielę, ale kilku pojawi się dopiero w nocy z poniedziałku na wtorek.

"Z obowiązku przyjazdu na zgrupowanie w pierwszym terminie zostali zwolnieni zawodnicy, którzy wezmą w poniedziałek udział w podsumowującej ligowy sezon gali Ekstraklasy SA. W tym gronie są Tomasz Jodłowiec i Michał Żyro z Legii, Łukasz Teodorczyk i Karol Linetty z Lecha oraz Filip Starzyński z Ruchu. Od razu po imprezie piłkarze wsiądą w podstawiony samochód i ruszą do Gdańska. Ta podróż, kiedy są autostrady, nie powinna zająć więcej niż trzy godziny" - powiedział dyrektor reprezentacji Tomasz Iwan.

Pierwszy trening reprezentacji został wyznaczony w niedzielę o 16.30 na stadionie MOSiR przy ul. Traugutta w Gdańsku, gdzie przed przeprowadzką na nowy obiekt ligowe mecze rozgrywała Lechia.

Reklama

"Zawodnicy powinni przyjechać do Gdańska w niedzielę do godziny 14.30. Inauguracyjne zajęcia będą miały charakter otwarty dla kibiców i bezpłatne wejściówki można odbierać jeszcze w piątek w siedzibie Pomorskiego ZPN przy Alei Zwycięstwa 51 w Gdańsku" - dodał.

Wcześniej, bo już w sobotę wieczorem, do położonego nad Motławą pięciogwiazdkowego hotelu Hilton przyjedzie sztab szkoleniowy polskiej reprezentacji. Z kolei w czwartek w Gdańsku pojawił się dyrektor kadry.

"Spotkałem się z prezesem Pomorskiego ZPN Radosławem Michalskim, chciałem też dopilnować różnych detali. Piłkarze mają zagwarantowane specjalne menu, które wcześniej wysłaliśmy do hotelu. Za kwestie żywieniowe i przygotowanie posiłków odpowiada w reprezentacji nasz szef kuchni, który przyjedzie do Gdańska razem z trenerami. Przywieziemy też ze sobą wodę mineralną, natomiast u obsługi hotelu zamówiliśmy sporą porcję lodu" - uzupełnił.

Do spotkania z Litwą Polacy ćwiczyć będą nie tylko na Traugutta, ale również na PGE Arenie Gdańsk.

"Na pewno planujemy tam jeden oficjalny przedmeczowy trening, ale niewykluczone, że będzie ich więcej. Wiele zależy od pogody. Jeśli będzie padać, zrezygnujemy z dodatkowych zajęć, bo chcemy zagrać na jak najlepszej murawie. We wtorek mamy ćwiczyć dwa razy, natomiast w środę raz. W planie zgrupowania jest także sporo różnego rodzaju pogadanek, taktycznych analiz i indywidualnych rozmów z zawodnikami" - poinformował Iwan.

Mecz z Litwą będzie dla ekipy trenera Nawałki ostatnim sprawdzianem przed zaplanowanym na 7 września inauguracyjnym spotkaniem eliminacji mistrzostw Europy z Gibraltarem.

Polscy piłkarze grali dotychczas z Litwą osiem razy - bilans jest nieznacznie korzystniejszy dla biało-czerwonych, którzy trzy spotkania wygrali, trzy zremisowali i dwa przegrali. Bramki: 11-7 na korzyść Polaków. Ostatnia potyczka, rozegrana 25 marca 2011 roku w Kownie, zakończyła się jednak triumfem gospodarzy 2-0. W rankingu FIFA Polacy zajmują 72. lokatę, natomiast Litwini - 104.

"Dzieli nas co prawda w tym zestawieniu ponad 30 pozycji, ale wydaje mi się, że w przypadku naszej reprezentacji nie możemy mówić o łatwych przeciwnikach. To spotkanie ma spełnić dwa główne zadania - wyłonić trzon zespołu, bo czas selekcji powoli dobiega końca, oraz zintegrować chłopaków. Dlatego liczymy na zwycięstwo, bo nic tak nie poprawia atmosfery i nie podnosi morale drużyny jak wygrana" - podsumował Iwan.

Towarzyskie spotkanie z Litwą będzie czwartym meczem polskiej reprezentacji na PGE Arenie.

We wrześniu 2011 roku zremisowała z Niemcami 2-2, w listopadzie 2012 przegrała z Urugwajem 1-3, natomiast w sierpniu 2013 pokonała Danię 3-2.

"Chcemy, aby przynajmniej jedno spotkanie w roku z udziałem biało-czerwonych odbywało się na tym stadionie" - zapewnił PAP szef Pomorskiego ZPN, były reprezentant kraju Radosław Michalski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje