Reklama

Reklama

Kadra Fornalika przed meczem z Ukrainą, czyli nadzieja po polsku

Trudno na serio debatować o szansach, skoro aby pojechać do Brazylii piłkarska reprezentacja Polski musi wygrać w Charkowie i Londynie. Dotąd na wyjeździe nie wygrała z nikim poza San Marino.

O polskim futbolu nie da się powiedzieć nic nowego - to przygnębiające stwierdzenie jednego z kibiców doskonale pokazuje skalę problemu. Od lat, przy okazji kolejnych porażek klubów i kadry, bezradnie sięgamy do przyczyn, by po raz setny odkryć, iż u podstaw nieszczęścia leży brak systemu. Szkolenie w polskiej piłce jest na tak niskim poziomie, że wysyła w świat graczy słabych, lub miernych. Ci lepsi, wybitniejsi są jak Mohikanie, którzy z nożem w zębach przeprawili się przez rzekę pełną krokodyli.

Właśnie ci najlepsi trafiają do kadry. Warto pamiętać o tym banalnym fakcie, zanim w piątek znów usiądziemy przed telewizorami, by wytrząsać się nad błędami ludzi ubranych na biało-czerwono. To nie Robert Lewandowski z Kubą Błaszczykowskim odpowiadają za stan polskiej piłki, oni są raczej wyjątkami próbującymi ugrać coś wbrew logice.

Reklama

Jaki jest nasz futbol, każdy widzi. Przed tygodniem mistrz Polski i lider tak zwanej Ekstraklasy przegrał u siebie z szóstym zespołem ligi cypryjskiej w Lidze Europy. Dzieci, które przyszły na świat w roku, gdy ostatni polski klub grał w fazie grupowej Champions League, za chwilę osiągną pełnoletniość. Na tym tle nawet skromniutkie dokonania drużyny narodowej wyglądają wręcz imponująco. W ostatnim ćwierćwieczu kadra wystąpiła na dwóch mundialach i dwóch Euro. Z 12 meczów w finałach wielkich imprez wygrała dwa, już bez stawki.

Zwycięstwo nie jest więc w polskiej piłce stanem naturalnym. Jest nim porażka. Kibic robi jednak prosty błąd przenosząc ogromne aspiracje z lat 70-tych do współczesności. W środę minie 40 lat od historycznego remisu na Wembley kadry Kazimierza Górskiego, 24 godziny wcześniej drużyna Waldemara Fornalika będzie zmuszona wygrać w tym samym miejscu. W dodatku, aby zwycięstwo nad Anglikami cokolwiek dało, trzeba w piątek pokonać w Charkowie Ukrainę.

Pan Kazimierz mawiał w takich przypadkach: "dopóki piłka w grze...". Skazywanie się na porażkę przed wyjściem na boisko jest w sporcie jednym z najbardziej niewybaczalnych grzechów. Jeśli piłkarze Fornalika nie wierzą w siebie, czeka nas w piątek katastrofalny wieczór. Niby jesteśmy przyzwyczajeni, niby gotowi na powtórkę z przeszłości, futbolową egzekucję wykonaną na naszych piłkarzach przez lepszych rywali. W duszy kibica tli się jednak promyk nadziei, który warto w sobie podsycać nawet wbrew logice. Czym byłby futbol bez sensacyjnych rozstrzygnięć? A może właśnie tym razem wygrany los na loterii trafi w nasze ręce?

Oczywiście wygrana w piłce nie jest wyłącznie kwestią szczęścia. Nawet nie przede wszystkim szczęścia. Chcielibyśmy wierzyć, że piłkarze Fornalika są gotowi na ciężki bój w Charkowie, 90 minut walki zapierającej dech w piersiach. Stawką jest mundial, największy futbolowy cel. Nie wiem, czy reprezentanci Polski mają dość klasy, by go osiągnąć, ale przynajmniej powinni umieć marzyć. Do wygrania jest wszystko, do przegrania już tak niewiele.

Nie warto spoglądać w przeszłość. Nie ma sensu przypominać, że w poprzednich eliminacjach mistrzostw świata drużyna Leo Beenhakkera dziarsko wybierała się na mecz ostatniej szansy do Mariboru, by polec ze Słoweńcami 0-3. W piątek jest okazja do rewanżu. Rywal jeszcze silniejszy, który wygrał w Warszawie 3-1. Jeśli jednak te eliminacje muszą się skończyć tak jak zwykle, niech chociaż styl będzie zupełnie inny. Może doczekamy chwili, gdy da się powiedzieć coś nowego o polskiej piłce?

Dyskutuj na blogu autora

Zapraszamy Was do zabawy, w której możecie podpowiedzieć selekcjonerowi pewne rozwiązania i pomóc w wyborze najlepszej jedenastki!

Kliknij i wybierz - kto powinien stać w bramce "Biało-czerwonych"?

Kliknij i zdecyduj - kto powinien grać na obronie?

Nie czekaj, tylko zdecyduj, dla kogo widzisz miejsce w pomocy!

Nie pytamy Was o atak, bo pewnie bylibyśmy wszyscy zgodni, że dla Roberta Lewandowskiego nie mamy na dzisiaj konkurencji.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Ukraina - Polska. Początek 11 października o 20

Relację na żywo można też śledzić na urządzeniach mobilnych

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Anglia - Polska. Początek 15 października o 21

Relację na żywo można też śledzić na urządzeniach mobilnych

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy H eliminacji MŚ 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama