Reklama

Reklama

Jerzy Dudek typuje szanse Orłów przed meczem z Czarnogórą

- Mimo trudnej sytuacji możemy wygrać i przedłużyć nadzieje na awans na mistrzostwa świata w piłce nożnej – uważa Jerzy Dudek przed meczem reprezentacji z Czarnogórą.

- Dzisiejszy mecz na Stadionie Narodowym jest kolejnym spotkaniem z cyklu meczów o wszystko i musimy go wygrać - powiedział były gracz Liverpoolu i Realu Madryt, a dziś ambasador Castrol.

Dudek uważa, że trudna sytuacja w grupie działa na naszą korzyść. - Polacy w sytuacji, gdy nikt na nich nie liczy i przez to ciąży na nich znacznie mniejsza presja, potrafią z siebie wykrzesać dodatkowe pokłady sił i umiejętności.

- Trener Fornalik nie ma łatwej sytuacji, kontuzje wyeliminowały kilku zawodników. Ostatnia wygrana z Danią dała nadzieję, że będzie lepiej, ale czy tak się stanie, okaże się dziś wieczorem. Mecz z Czarnogórą nie będzie łatwy, w ich reprezentacji gra kilku świetnych zawodników, by wymienić tylko Joveticia. Bardzo dobrze grają głową, ale na szczęście dla nas są groźniejsi u siebie - analizuje były bramkarz reprezentacji Polski.

Reklama

- To, że nasza gra opiera się na Błaszczykowskim i Lewandowskim sprawia, że jest czytelna dla rywali, dlatego bardzo dobrze, że pojawiają się nowi, kreatywni zawodnicy, jak Sobota. Ważne, by trener dawał szansę tym, którzy są w formie. Co do obsady bramki, to mimo że Wojtek Szczęsny wpuścił dwie bramki w meczu Danią, to postawiłbym na niego. Ale Artur Boruc też sobie poradzi - twierdzi Dudek.

- Liczę na to, że zespół się zmobilizuje. Musimy wygrać - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL