Reklama

Reklama

Jakub Błaszczykowski pisze autobiografię

Jakub Błaszczykowski w rozmowie z "Ruhr Nachrichten" zdradza, że pracuje nad autobiografią. Mówi, że piłka nożna pomogła mu pozbierać się po traumatycznych wydarzeniach w jego życiu, a także informuje o stanie swojego zdrowia.

Błaszczykowski powiedział, że pracuję już nad swoją autobiografią, ale wcale nie oznacza to, że zamierza zrezygnować z gry:

- Nie planuje kończyć kariery. Chciałbym pograć jeszcze parę lat. Myślę, że po 30 latach zebrałem już trochę doświadczenia i mam co powiedzieć. Zdecydowałem więc, że mam jeszcze rok do napisania książki - mówi Kuba.

Reklama

Błaszczykowski został zapytany, czy planuje krytykować swoich trenerów, tak jak zrobił to Zlatan Ibrahimović:

- Nie, jestem raczej normalnym facetem. Moja kariera także toczyła się trochę inaczej niż Ibrahimovicia - odpowiedział reprezentant Polski.

W autobiografii Błaszczykowski napisze także o najtragiczniejszym momencie swojego życia - jego ojciec zamordował matkę Kuby:

- Nauczyłem się wtedy, że złe rzeczy mogą się przytrafić w każdym momencie, nic nie jest pewne. Jeśli życie jest usłane różami, trzeba uważać. Straszne wydarzenia dzieją się, kiedy się tego nie spodziewasz. To jasne, że muszę o tym napisać, to zmieniło moje życie o 180 stopni - zdradził.

Skrzydłowy przyznał, że długo nie mógł odnaleźć szczęścia - aż do 15. roku, czyli cztery lata po śmierci matki. Pomogła mu piłka nożna:

- Wszystkie swoje emocje umieściłem w piłce. To była moja pierwsza miłość - powiedział Błaszczykowski.

Czy Kuba zastanawiał się, co by było, gdyby nie został piłkarzem?

- Naturalnie. Patrzę na moich kolegów ze szkoły. Oni nie dostali tyle szans co ja. Muszą o szóstej rano jechać do pracy, nie mogą jechać na urlop, mało zarabiają, tylko na przeżycie. Cieszę się, że mogę grać w piłkę i nie mam tych zmartwień. Nie ma nic lepszego w życiu niż robić to, co kochasz - twierdzi.

Błaszczykowski wraca do gry po prawie roku przerwy:

- Jestem bardzo zadowolony. Kolano odzywa się tylko przy ciężkich jednostkach treningowych, ale to staw, więc to normalne. Fizjoterapeuci wykonali bardzo dobrą pracę - zakończył.

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje