Reklama

Reklama

Jacek Zieliński: Adam Nawałka tchnął ducha w tę reprezentację

Były szkoleniowiec m.in. Lecha Poznań i Ruchu Chorzów Jacek Zieliński uważa, że dobre wyniki polskiej reprezentacji to zasługa przede wszystkim selekcjonera Adama Nawałki, któremu udało się dotrzeć do piłkarzy i przekonać współpracowników do swojej wizji.

Polacy po czterech kolejkach eliminacji ME 2016 są liderem grupy D. Swoją grą odzyskali zaufanie kibiców, którzy oklaskiwali ich także po zremisowanych meczach na własnym stadionie ze Szkocją (2-2) i Szwajcarią (2-2).

Zdaniem Zielińskiego udana jesień "Biało-czerwonych" to duża zasługa Nawałki, który równo rok temu objął reprezentację.

"Trzeba docenić pracę selekcjonera, bo zwykle nasi trenerzy byli źli i stali gdzieś z boku. Adam Nawałka tchnął ducha w tę reprezentację. Sprawił, że ci zawodnicy, którzy kiedyś grali słabiej, dziś wyglądają rewelacyjnie. Poza tym dobiera sobie osoby, którzy mu pasują. Wielokrotnie były znaki zapytania, wątpliwości typu "dlaczego ten, a nie tamten". On potrafi dotrzeć do ludzi, przekonać nie tylko piłkarzy, ale także swoich najbliższych współpracowników do swojej wizji" - powiedział Zieliński.

Reklama

Były trener m.in. Groclinu Dyskobolii Grodzisk, Lecha Poznań, Polonii Warszawa i Ruchu Chorzów uważa, że siłą polskiej reprezentacji jest drużyna. Zwrócił uwagę, na wysoką jakość formacji obronnej.

"Każdy zespół buduje się "od tyłu", co też widać po naszej drużynie. Gramy konsekwentnie w obronie do 90 minuty. Parę lat temu taki mecz z Niemcami, w którym to rywale mają przewagę, a my tylko mądrze gramy w obronie, zakończyłby się naszą porażką w 90 minucie. Tak jak to miało miejsce w pamiętnym meczu na mundialu w 2006 roku. Dziś jesteśmy już bardzo powtarzalni w grze defensywnej, dzięki temu dokonaliśmy historycznego wyczynu i pokonaliśmy Niemców" - podkreślił.

Zieliński docenił także rolę jaką odgrywa w kadrze napastnik Bayernu Monachium Robert Lewandowski.

"Były kiedyś zarzuty, że strzela za mało bramek, ale wykonuje kawał innej roboty i ta drużyna wokół niego naprawdę zaczyna się rozwijać" - zaznaczył.

Wyróżnił on też innych zawodników, którzy właśnie u trenera Nawałki zaczęli stanowić o sile zespołu i stali się filarami reprezentacji.

"Arkadiusz Milik staje się piłkarzem europejskiego formatu, a Adam go zna doskonale, bo przecież w Górniku to on go wprowadzał do drużyny. Jest w świetnej dyspozycji i ta jesień należy zdecydowanie do niego. Warto wspomnieć o Kamilu Gliku, który wyrasta na lidera formacji defensywnej. Z kolei Tomek Jodłowiec i Grzegorz Krychowiak są coraz mocniejszymi punktami w środku pola. A przecież we wtorek ze Szwajcarią zabrakło Łukasza Piszczka, no i do powrotu na boisko szykuje się Kuba Błaszczykowski. To pokazuje, że mamy już szkielet drużyny, wokół którego można budować zespół" - ocenił Zieliński.

Szkoleniowiec przyznał, że "Biało-czerwoni" do kolejnych meczów eliminacyjnych przystąpią ze sporym kapitałem, co jednak nie oznacza, że awans do Euro 2016 będzie formalnością.

"Kapitał mamy naprawdę spory. Trzeba szanować to, co już zostało zrobione, ale te eliminacje jeszcze się nie skończyły. Na pewno Niemcy na wiosnę będą zupełnie innym, silniejszym zespołem. A w przyszłym roku czekają nas bardzo trudne wyjazdy do Szkocji, Irlandii i Niemiec. Cieszy też otoczka, jaka znów pojawiła się wokół reprezentacji, bo wreszcie mamy normalną atmosferę" - podsumował Zieliński.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama